Po kilkudziesięciu minutach handlu sytuacja na parkietach była już klarowna - indeksy powoli acz systematycznie oddawały poniedziałkowe zdobycze. Osuwanie trwało do końca sesji, a rynek zakończył przy dziennych minimach. Obroty na obu rynkach zwiększyły się, nie dobiegały jednak istotnie od średnich miesięcznych. Głównymi powodami spadku były słabsze od oczekiwań wyniki DuPont i Lexmarka oraz nieco niższy indeks nastrojów konsumenckich instytutu Conference Board. Tak naprawdę inwestorzy skupili się jednak na tym, na czym chcieli - nie było bowiem żadnej pozytywnej reakcji na rekordową sprzedaż domów na rynku pierwotnym. Po sesji wyniki kwartalne przedstawił Amazon.com - okazały się nieco gorsze od prognoz. Kurs akcji spółki w handlu posesyjnym zniżkował, a AHI zakończyło spadkiem o 0,05%. Obraz techniczny rynku pogorszył się. Na wykresach ukształtowały się wysokie czarne świece, a S&P500 zakończył zwyżkę na poziomie przełamanych styczniowo-marcowych dołków. Część z szybkich wskaźników technicznych jest bliska wygenerowania sygnałów sprzedaży. Całkiem zatem możliwe, że na najbliższych sesjach indeksy spadną do poziomu dołków z poprzedniej środy - tutaj spadek może zostać zatrzymany. Wpływ na dzisiejsze notowania mogą mieć dane dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku - jeśli będą wyraźnie odbiegać od oczekiwań. Zdecydowanie silniejsza reakcja będzie jednak na publikowany jutro PKB za pierwszy kwartał.

Sesja w USA przełoży się lekko negatywnie na nasz rynek. Nie powinna jednak spowodować mocnego spadku, bo nasz rynek już wczoraj spadek w USA dyskontował. Przebieg wczorajszej sesji pokazał, że trudno obecnie liczyć na wyraźniejszą poprawę notowań. Po relatywnie dużym czwartkowym wzroście i dwóch sesjach konsolidacji, wczoraj doszło do spadku. Przewaga podaży nie była duża, ale bierna postawa popytu wystarczyła, aby rynek zanotował wyraźny spadek. Tym samym indeks potwierdził wagę oporu na poziomie górnego ograniczenia ubiegłotygodniowej luki bessy - 1938 pkt. Po wczorajszym spadku indeks znalazł się jednak już blisko psychologicznego poziomu 1900 pkt i ostatniego dołka na 1890 pkt. Bliskość tych poziomów powinna nieco zaktywizować popyt, może też zmniejszyć nieco skłonność do sprzedaży akcji. Dodatkowym elementem, który może wpłynąć stabilizująco na rynek jest prawdopodobna obniżka stóp na kończącym się dzisiaj posiedzeniu RPP. Do decyzji RPP na rynku może się utrzymywać bardzo niska aktywność. Po decyzji możliwa jest jednak lekka poprawa notowań. Przy założeniu, że w Eurolandzie nie dojdzie do głębokiej przeceny. Pierwsze wsparcie dla WIG20 to 1900 pkt, pierwszy opór - 1921 pkt (połowa wysokości wczorajszej czarnej świecy).