Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 28.04.2005 15:59

To nie wyniki TPS odpowiedzialne są za dzisiejszy spadek. To był tylko jeden

z elementów, który reszta rynku mogłaby zignorować. Zysk netto nie

rozczarował, a na niższą sprzedaż wielokrotnie fundusze przymykały oko. Tyle

tylko, że nie w takim otoczeniu.

To właśnie otoczenie przesądziło o losach sesji. Zwrot po spadku z otwarcia

Reklama
Reklama

był całkiem mocny i popyt zaczął zyskiwać przewagę na rynku. Wszystko

"popsuł" rynek walutowy. Nie tylko nasz lokalny, ale mowa o walutach całego

regionu. Dzisiaj bardzo dynamicznie słabł polski złoty, węgierski forint,

czy w końcu nawet czeska korona, której spadek zdynamizowało zaskakujące

obniżenie stóp procentowych do rekordowo niskiego poziomu. Takie działania

banków centralnych sprawiają, że zagraniczni inwestorzy chcą skracać pozycje

Reklama
Reklama

na tych rynkach (to nie jest negatywne określenie działań banków

centralnych - raz akcjom pomagają, a raz przeszkadzają i nie mogą tym

kryterium się kierować).

Waluty nie pozwoliły wyjść nad szczyty z otwarcia, a o testowaniu porannych

minimów przesądziły amerykańskie dane makro, wyraźnie zbliżające amerykańską

gospodarkę w objęcia stagflacji i odsuwające możliwość pozytywnej

Reklama
Reklama

interpretacji jakiejkolwiek decyzji Fed (mowa o dłuższym terminie).

Agresywna polityka wskaże zagrożenie inflacją, a spokojny komunikat pokaże

zamartwianie się Fed słabym wzrostem gospodarczym. Przypominam jednocześnie,

że rynki bardzo często w krótkim terminie dane takie ignorują, więc proszę

nie oczekiwać, że kolejne sesje muszą być cały czas pod presją niedźwiedzi

Reklama
Reklama

mających argument tych danych. Zaraz inwestorzy o tym (na chwilę) zapomną.

U nas po takiej sesji coraz wyraźniej widać test styczniowych dołków.

Kontrakty3.gif Indeks3.gif O ile waluty regionu nie przestaną słabnąć to

możemy to zrobić już na najbliższych sesjach. Dopiero tam jest pierwsze

wsparcie, na którym ustawi się większy popyt (a jest czyj, bo OFE dzisiaj

Reklama
Reklama

dostały mocny zastrzyk gotówki). Czy na pewno tam dojdziemy ? Rynek jest

bardzo słaby, nie tylko problemem walut, czy rynku amerykańskiego.

Widzieliśmy to na poprzednich sesjach. Nie ma więc sensu odpowiedź na

poprzednie pytanie. Dopiero ewentualny demonstracyjny zwrot (na sporych

obrotach), lub przebicie linii trendu spadkowego pozwoliłoby myśleć o

Reklama
Reklama

czymkolwiek innym niż odreagowanie. Mimo sporego wyprzedania rynku, kontrolę

cały czas mają jeszcze nad nim niedźwiedzie. 38 39 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama