Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 29.04.2005 15:42

Kończymy w kiepskich nastrojach. W czasie sesji można było odnieść wrażenie,

że popyt próbuje zrobić coś z rynkiem, ale sił starczyło jedynie na pierwszą

godzinę notowań. Po 11:00 było już tylko płasko, a końcówka nie pozostawia

złudzeń, kto rządzi rynkiem. Znamienne jest zachowanie LOP w czasie

dzisiejszych notowań. W czasie zwyżki cen obserwowaliśmy spadek liczby

Reklama
Reklama

kontraktów, a gdy cen weszły w konsolidację LOP ponownie zaczęła rosnąć.

Rośnie także, gdy ceny spadają. Widać więc wyraźnie, że ruch LOP cały czas

potwierdza spadek cen.

Kończymy bardzo słaby tydzień. Przyznam, że nie przypuszczałem by jeszcze

przed długim weekendem doszło do przełamania linii wsparcia, ale jak widać

podaży nie chciało się czekać, a popyt tak naprawdę nie kwapił się do

Reklama
Reklama

obrony. Ataki kupujących były jednorazowymi impulsami, które nie mogły

zmienić układu sił rynkowych. Wykresy mówią wszystko Kontrakty9.gif

Indeks9.gif Dzisiejszy wzrost można jedynie traktować, jako nieudaną próbę

zanegowania wczorajszego sygnału, ale o szczegółach na pewno powie więcej

Marek w "Weekendowej...". Przypomnę tylko, że czekamy jeszcze na dane z USA.

KJ

Reklama
Reklama

Wskaźnik nastrojów konsumentów liczony przez Uniwersytet Michigan miał wynieść 88,9 pkt, a jest ... 87,7

Wskaźnik aktywności gospodarczej z rejonie Chicago wyniósł ... 65,6 pkt przy prognozach 62,5 pkt.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama