Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 5 maja 2005r., godz. 9:45 Sejm niegroźny Rynek krajowy

Publikacja: 05.05.2005 10:03

Wczorajsza sesja przyniosła wyraźny zwrot w notowaniach złotego. Kurs EUR/PLN znalazł się wyraźnie poniżej 4,20, a za USD/PLN płacono nieco powyżej 3,23 zł. Dzisiaj rano poziomy te zostały jeszcze pogłębione. Tak jak pisałem wczoraj do takiej zmiany sentymentu na rynku przyczyniło się kilka informacji: po pierwsze korzystne dla europejskiej konstytucji nowe sondaże z Francji, po drugie wtorkowa decyzja i komunikat amerykańskiego FED, który może przyczynić się do osłabienia się dolara w ciągu najbliższych miesięcy. Wczoraj mieliśmy przetarg 2-letnich obligacji, który był dosyć udany, chociaż kupującymi były głównie banki krajowe. Rynek dostał także szczegółowe informacje odnośnie "harmonogramu politycznego": dzisiaj, najprawdopodobniej o godz. 13:00-14:00 będziemy mieć głosowanie nad samorozwiązaniem się Sejmu, a w piątek premier Marek Belka złoży wniosek o dymisję swojego gabinetu (o ile parlament się nie rozwiąże) i w najbliższą niedzielę zostanie członkiem nowej Partii Demokratycznej. Na inwestorach nie robi to jednak większego wrażenia, gdyż będą to zabiegi "czysto techniczne". Sejm się najpewniej nie rozwiąże, a premier Belka będzie pełnić swoją funkcję aż do września. A że jako członek innego ugrupowania, które go wybrało? To nie istotne, gdyż dosyć często demonstrował swoją niezależność wobec SLD, a rząd był bardziej technokratyczny niż partyjny.

Z technicznego punktu widzenia silnym wsparciem dla kursu EUR/PLN jest strefa 4,14-4,15. Z kolei dla USD/PLN takim istotnym poziomem są okolice 3,20. Przebieg pierwszych sesji maja pokazał, że marcowo-kwietniowa korekta wartości złotego uległa zakończeniu. Teraz do lipca/sierpnia można spodziewać się mocniejszej złotówki. Okolice 4,10 za euro i 3,12 za dolara mogą okazać się możliwe do osiągnięcia.

Rynek międzynarodowy

Wczorajsza sesja nie przyniosła większych rozstrzygnięć na rynku EUR/USD - notowania oscylowały wokół poziomu 1,2950. Inwestorzy dostali kilka dobrych informacji z Eurostrefy (indeks PMI i sprzedaż detaliczną), które później zostały "zapomniane" w kontekście posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Stopy pozostały bez zmian, a stagnacja w europejskiej gospodarce może nadal trwać - inflacja w najbliższych miesiącach pozostanie na niezmienionym poziomie, a ożywienie nieprędko się pojawi - taką konkluzję można postawić po wczorajszej konferencji szefa ECB, Jean Claude Tricheta. Dolarowi nieco pomogły opublikowane o godz. 16:00 dane o indeksie ISM dla sektora usług. I tak wyniósł on w kwietniu 61,7 pkt. wobec 63,1 pkt. zanotowanych w marcu. Na rynku spodziewano się spadku w okolice 61,0 pkt. (subindeks cenowy spadł do 61,9 pkt. z 65,6 pkt., a zatrudnienia do 53,3 pkt. z 57,1 pkt). W komunikacie ISM przyznał, że sektor usług nadal jest w dobrej kondycji. To pomogło także amerykańskim giełdom (indeks DJIA wybił się przez linię trendu spadkowego).

W tym tygodniu aktywność rynku jest nieco mniejsza z racji tzw. Złotego Tygodnia w Japonii, kiedy to inwestorzy z Kraju Kwitnącej Wiśni są nieaktywni. Rynek będzie pomału "pozycjonować" się pod zaplanowaną na piątek publikację danych o liczbie nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w kwietniu (oczekuje się wzrostu o 174 tys. wobec 110 tys. w marcu), chociaż moim zdaniem raczej nie wiele ona dolarowi pomoże. Cały czas dużo mówi się o rewaluacji juana do czego krytycznie odniósł się wczoraj chiński minister finansów Jin Renqing. Z kolei analitycy amerykańskiego banku Goldman Sachs twierdzą, iż do tej operacji dojdzie już 18 maja. Gdyby tak się stało to odbiłoby się to niekorzystnie na pozycji amerykańskiego dolara wobec głównych walut.

Reklama
Reklama

Z technicznego punktu widzenia rynek cały czas buduje bazę do wzrostów EUR/USD w perspektywie najbliższych tygodni. Ewentualny spadek w okolice 1,29 można wykorzystać do zakupów, a kurs powinien kierować się powyżej 1,30. Dzisiaj uwaga rynku skupi się na cotygodniowych danych o bezrobociu w USA i kwartalnych "technicznych" danych z rynku pracy (godz. 14:30), a także rozpoczynającym się godzinę później przemówieniu Alana Greenspana.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama