Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 13.05.2005 15:50

Trzynasty piątek - to chyba mówi wszystko. Po pierwsze mamy spadki, co nie

spodobało się większości z rzeszy inwestorów (biorąc pod uwagę także rynek

akcji), a po drugiej, aktywność była tak niska, że żadne zmiany cen nie

można by uznać za wiarygodne. Jeśli takie zmiany by się pojawiły, ale w

kontekście dzisiejszej sesji trudno mówić poważnych ruchach. Kończymy

Reklama
Reklama

notowania blisko wczorajszego zamknięcia. Do tego chyba trzeba przywyknąć w

ciągu najbliższych sesji. Walka na poziome dołka z 24 stycznia chyba nam się

przedłuży. Wprawdzie trend jest określony już dawno, to cały czas pojawiają

się gracze, którzy zamierzają z nim walczyć. Każde wsparcie jest do tego

dobre. Wcześniejsze się nie sprawdziły, ale to w niczym nie przeszkadza.

Przecież w końcu któreś będzie tym właściwym, a rasowy dołkołapacz miałby

Reklama
Reklama

sobie za złe, że właśnie wtedy nie było go na rynku. Ja do takich zagrań

podchodzę sceptycznie i jestem zdania, że lepiej trzymać się trendu i czekać

z transakcjami do sygnałów jego odwrócenia. Takich na razie brak. W tej

chwili mamy jedynie zatrzymanie w okolicy lokalnego dołka, co jeszcze nie

upoważnia do stawiania tezy o zakończeniu spadków. Kontrakty9.gif

Indeks9.gif . KJ

Reklama
Reklama

To, co może wpłynąć na nasze notowania w najbliższych dniach w szczegółach

przedstawi Marek w "Weekendowej...", do lektury której serdecznie zapraszam.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama