Zbliżamy się do końca. Dziwna sesja. Zaczęło się od impulsu wywołanego dobrą
sesją w Stanach. Później było nieco gorzej, ale cały czas nie udało się
niedźwiedziom zamknąć porannej luki hossy. Po 14:00 mieliśmy interesujący,
choć zastanawiający wyskok cen w dużej mierze wynikający z rzucanych na
rynek koszy zleceń kupna. Radość byków nie trwała długo. Po zaliczeniu maksa