Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 06.06.2005 15:36

Sesja rozpoczęła się dość niewinnie. Ceny nieznacznie spadły, co miało być

reakcją na spadek wartości indeksów amerykańskich w piątek. Pierwsza godzina

to właściwie brak ruchu. Zapowiadała się bardzo nudna sesja. Rozpoczęcie

sesji na rynku kasowym zdawało się te przypuszczenia potwierdzać. Niewielkie

wahania cen przy znikomej aktywności to z pewnością nie jest to, na co liczą

Reklama
Reklama

daytraderzy.

Gdy wydawało się, że cała sesja upłynie w sennej atmosferze, na rynku

kasowym pojawił się popyt. Nie było to jakiś poważny atak, ale biorąc pod

uwagę aktywność spowodował on podnoszenie się cen. Indeks stosunkowo szybko

dotarł do poziomu 1960 pkt. Na rynku terminowym o optymizm było bardzo

trudno. Ceny wprawdzie rosły, ale był to ruch jakby na siłę. Faktyczne

Reklama
Reklama

nastroje obrazowała wielkość bazy, która przybierała coraz większe wartości,

ale po ujemnej stronie. Pozytywnym za to sygnałem był fakt wzrostu liczby

otwartych pozycji wraz ze wzrostem cen. Ceny nie rosły jedynie w wyniku

strachu posiadaczy krótkich pozycji, a przecież tych pewnie także było

sporo.

Zamykania krótkich pozycji w takiej sytuacji należało się spodziewać tym

Reklama
Reklama

bardziej, że wzrost miał też znaczenie z punktu widzenia analizy

technicznej. Przedpołudniowa zwyżka spowodowała pokonanie oporu na poziomie

1930 pkt. Kontrakty9.gif Indeks9.gif Przełamanie tego poziomu było warunkiem

dla oczekiwań wzrostu do kolejnego ważnego oporu, jakim są okolice 2000 pkt.

KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama