Trochę dziwna to była sesja. Najpierw zaczynaliśmy sesję będąc najsłabszym
parkietem w porównaniu do rynków regionu i zachodnich indeksów, a kończymy
notowania wyraźnie wyróżniając się na plus i kończąc sesję prawdopodobnie
nad psychologicznym poziomem 2000 pkt. Te same powody, które z rana
odbierały nam punkty (fuzja banków), po południu stały się motorem wzrostów