Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 13.06.2005 15:48

Trochę dziwna to była sesja. Najpierw zaczynaliśmy sesję będąc najsłabszym

parkietem w porównaniu do rynków regionu i zachodnich indeksów, a kończymy

notowania wyraźnie wyróżniając się na plus i kończąc sesję prawdopodobnie

nad psychologicznym poziomem 2000 pkt. Te same powody, które z rana

odbierały nam punkty (fuzja banków), po południu stały się motorem wzrostów

Reklama
Reklama

(BPH i PEO).

Proszę więc nie liczyć, że tłumaczenie takiego zachowania rynku może być

"medialne". Musi być "giełdowe", bo racjonalności w takim zachowaniu

inwestorów nie ma zbyt wiele. Za to "giełdowo" to niemal klasyka, gdy na

rynku panuje tak powszechnie widoczny pesymizm (patrz baza na kontraktach i

Wigometr), który paradoksalnie napędza wzrost indeksów - indeksy do wzrostu

Reklama
Reklama

potrzebują właśnie takiej "ściany strachu". Wszelkie euforyczne wyskoki po

dobrych danych nigdy nie są tak trwałe jak ruchy oparte na niepewności.

Zresztą proszę spojrzeć, że obecny wzrost trwa już miesiąc i jego

systematyczność jest zadziwiająca. Kontrakty01.gif Indeks01.gif

No właśnie - wykresy. Kto otworzył wykres indeksu ten od razu zobaczył

dojście do oporu. Faktycznie tutaj zaczyna się problem, ale zawsze w takich

Reklama
Reklama

momentach powtarzamy, że sygnałem sprzedaży byłoby przełamanie wsparcia

(mocna korekta), lub wejście rynku w niekontrolowaną euforię, a nie tylko

sam fakt dotknięcia oporu. Po lekturze Weekendowej czytelnicy powinny

wiedzieć, że w tej chwili dopuszczam możliwość dalszego wzrostu nawet nad

ten opór i zachowanie rynku na dzisiejszej sesji tylko po części ten

Reklama
Reklama

scenariusz potwierdza. O ile nie dostaniemy jutro złych danych o inflacji,

które podważyłyby zasadność oczekiwania mocnego cięcia stóp procentowych (co

przyciąga zagranicę w krótkim terminie), to kontrakty nie czekając na piątek

(wygaśnięcie serii) zaczną szybko nadrabiać dystans do indeksu.

Bezkrytycznie w górę nie patrzę, bo fundamentalnie ten wzrost powoli staje

Reklama
Reklama

się w mojej opinii nieuzasadniony i opiera się na przesłankach podobnych do

tych w lutym tego roku, ale na razie (do końca czerwca) nie widać

argumentów, którymi niedźwiedzie mogłyby ten trend nagle odwrócić. 82 83 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama