Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 14.06.2005 15:53

Wczoraj wydawało się, że poziom 2000 pkt jest zagrożony. Dzisiejsza sesja

pokazała, że nie jest to takie pewne. Cały czas jest to dość istotny poziom

oporu. W jego pobliżu popyt gaśnie, a podaż nabiera sił. Dziś byliśmy

blisko, ale się bykom nie udało. Rynek pokazał słabość. Jak zwykle w takich

wypadkach warto powtórzyć, że rynek pokazuje swoją prawdziwą twarz w chwili

Reklama
Reklama

próby. Dziś z pewnością nie było to oblicze silnego byka.

Szanse na poważniejszy atak cały czas są. Co do jego powodzenia to już

wątpliwości jest znacznie więcej. Warto zauważyć, że ceny kontraktów

zatrzymały dzisiejszy spadek w okolicy ostatniej luki hossy. Tym samym można

domniemywać, że popyt nie powiedział ostatniego słowa. Kilka sesja wzrostu

pomaga myśleć o dalszej zwyżce i teraz pojawiło się kilku inwestorów, którzy

Reklama
Reklama

kupują gdy ceny spadają. Ten popyt musi zakładać, że ceny pokonają opór na

2000 pkt. Uważam takie założenie w tej chwili za odważne. Bykom pomagają

nastroje, które bycze jeszcze nie są. Tylko, czy to wystarczy? Można

powątpiewać. Pewnie walka w tych okolicach jeszcze trochę potrwa. Oby nie

równie długo jak w przypadku walki DJIA na poziomie 10500 pkt. Przypominam,

że zaraz podana zostanie wartość majowej inflacji w Polsce. Prognozy mówią o

Reklama
Reklama

2,3%. KJ

GUS podał , że Inflacja w maju wyniosła 2,5%

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama