Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 21.06.2005 15:50

Kolejna sesja, która nas wynudziła. Jej przebieg jest jakby lustrzanym

odbiciem wczorajszej. Przed południem mieliśmy spadek cen (wczoraj wzrost),

a później powolne odrabianie strat (wczoraj powolne osuwanie się). Ponownie

zamknięcie mamy na plusie. Plus to symboliczny, ale zawsze. Sprawa oporu

pozostaje otwarta. Nadal popyt nie może się zdecydować na atak, mimo że

Reklama
Reklama

poziom został naruszony. Taka bierność popytu kusi graczy do zagrania na

spadek. No, ale to widzą wszyscy. Stąd mamy taką bazę (oscylacje w

okolicy -30 pkt). Ponownie ten sam dylemat. Czy sugerować się biernością

popytu, czy bazą? Nie ma na to w tej chwili jasnej odpowiedzi. Jak pokazały

ostatnie tygodnie pesymizm na rynku sprzyja raczej wzrostom niż spadkom cen.

Baza jest przecież ujemna już od dłuższego czasu, a my doszliśmy do 2000

Reklama
Reklama

pkt. Kontrakty9.gif Indeks9.gif Pozostaje czekać na rozstrzygnięcie.

Sytuacja nie jest wyraźna i trudno tu wskazać potencjalny kierunek ruchu.

Chyba lepiej pozostać poza rynkiem. Jeśli ceny spadną to warto poczekać na

test okolic 1930 pkt. ten poziom powinien zadziałać jako wsparcie. Jeśli tak

się nie stanie spadki mogą się znacznie pogłębić - będzie się ostatecznie

wykreślać formacja głowy i ramion. Zatrzymanie spadku na 1930 pkt potwierdzi

Reklama
Reklama

siłę rynku. Dalszy wzrost już teraz uniemożliwi wykreślenie formacji głowy i

ramion, a tym samym umożliwi dojście do okolic szczytu z końca lutego br. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama