Na razie trwa dość niebezpieczna zabawa polegająca na rzucaniu indeksem po
parę punktów dzięki malutkim transakcjom. Na ofertach więksi gracze także
zupełnie niewidoczni. Kilka większych zleceń kupna podniosło indeks pod
sesyjne szczyty, a ogólne dobre wrażenie z otwarcia pozwoliło kontraktom
zrobić już maksy na 2013 pkt. Tutaj inwestorzy powoli już przesądzają, że