A jednak im bliżej sesji w USA, tym cena ropy powoli wspina się coraz wyżej.
Wprawdzie jeszcze tylko 59,45, ale o tyle może zacząć to budzić niepokój, że
ostatnie szczyty nad 60 są w zasięgu tąpnięcia na jednej sesji. Ja bym nie
oczekiwał dzisiaj rajdu cen ropy, bo po przedłużonych weekendach inwestorzy
często uznają, że zmniejszyło się zagrożenie terrorystyczne i ceny ropy