Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Na rynku eurodolara tydzień przebiega jak na razie w spokojnej atmosferze. Nie widać żadnych, gwałtownych ruchów. Cały czas widoczna jest za to presja popytowa na amerykańską walutę, która co chwilę poprawia kolejne rekordy swojej siły. Wczorajszy dołek wypadł już na górnej strefie wsparcia, czyli 1.1850/70.

Publikacja: 06.07.2005 07:10

Jest to poziom 161,8% wysokości fali wzrostowego odreagowania sprzed tygodnia. Jeśli udałoby się podaży przekroczyć cenę 1.1850, rynek winien się skierować już do okolic poziomu, skąd cały trend wzrostowy został zapoczątkowany, czyli dołków z kwietnia 2004 na 1.1760 i tutaj spodziewać należałoby się już nieco większej presji popytowej, bowiem przy obecnej skali krótkoterminowego wyprzedania jest raczej mało prawdopodobne, żeby tak istotny poziom wsparcia został przekroczony niemal z marszu. Jeśli chodzi o opory, to najbliższego doszukiwałbym się przy cenie 1.1987 oraz nieco wyżej 1.2015. Przy 1.2060 znajduje się około 1,5-miesięczna linia trendu spadkowego i można zakładać, że dopiero jej trwałe przebicie będzie wstępem do wyhamowania aktualnej tendencji spadkowej, a tym samym może stanowić początek nieco głębszej jego korekty. Póki co, przewagę cały czas mają posiadacze amerykańskiej waluty.

USD/JPY

Przewaga taka zdaje się również potwierdzać na parze dolarjena. Udało się tu wczoraj popytowi dojść niemal do poziomu 261,8% korekty zapoczątkowanej w połowie czerwca, który zlokalizowany jest przy cenie 112.22. Nieco wyżej podaży spodziewać należałoby się przy poziomie 112.46, gdzie wyznaczony jest szczyt z lipca 2004. Wsparć w krótkim terminie doszukiwałbym się przy cenie 111.25 oraz 110.62 i dopiero ich przekroczenie byłoby pierwszym sygnałem, że aktualna przewaga popytu na dolara zaczyna się powoli wyczerpywać. Kolejne wsparcia zlokalizowane są przy poziomach 110.00 i 109.66.

EUR/JPY

Ciekawa krótkoterminowo sytuacja kształtuje się obecnie na parze eurojena. Wspominałem wczoraj o możliwości utworzenia tu prawego ramienia niewielkiej formacji RGR. Wygląda na to, że jest obecnie spora szansa na faktyczne jej utworzenie. Cenom nie udało się wyjść ponad poziom 133.50. Jeśli z obecnych rejonów rynek skierowałby się w stronę 132.50, gdzie znajduje się linia szyi formacji, to jej przebicie winno przełożyć się na umocnienie jena do poziomu 130.50, czyli o wysokość formacji. Wspomniana cena jest zarazem dołkiem z czerwca, na którym ostatni trend spadkowy został jak na razie zakończony. Biorąc jednak pod uwagę aktualny RGR oraz fakt zatrzymania się korekty całego, ponad miesięcznego spadku na jego 38,2% zniesieniu (płytka korekta), nadal szanse podaży na kontynuację trendu spadkowego są tu spore, a o zakończeniu aktualnej korekty poinformuje nas przebicie ostatnich minimów, czyli 130.50, co z kolei przełożyć się powinno na pojawienie kolejnej fali spadkowej.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Dolar ma się bardzo dobrze na parze funta względem amerykańskiej waluty. Można powiedzieć, że w zasadzie główny, docelowy poziom został tu już osiągnięty, czyli dołek z maja 2004 na 1.7477. Wczorajsze umocnienie dolara zatrzymane zostało nieznacznie nad tym poziomem. Wyhamowanie spadku w okolicach tego wsparcia winno się przełożyć na próbę wzrostowego odreagowania z tych okolic. Krótkoterminowe perspektywy dla amerykańskiej waluty są jednak nadal dobre i pierwszy, poważniejszy opór znajduje się dopiero przy cenie 1.80 i jego sforsowanie byłoby sygnałem możliwości zapoczątkowania jakieś głębszej korekty ostatniego trendu aprecjacji dolara. Filtrem sygnału kupna dla tego poziomu można określić linię trendu spadkowego na 1.8170. Do tego miejsca nadal przewagę przypisywałbym posiadaczom dolara.

USD/CHF

Mniej więcej podobnie przedstawia się sytuacja na parze dolara względem franka szwajcarskiego. W dalszym ciągu nie widać tutaj zbyt dużych chęci do wyznaczenia korekty aktualnego trendu wzrostowego i w efekcie ceny trzymają się nadal przy jego maksimach. Niedawne przebicie oporu przy 1.2850 (sierpniowy szczyt) otworzyło tu drogę do aprecjacji dolara do kolejnego poziomu oporu przy 1.3230, czyli szczytu z kwietnia 2004 i jak na razie można zakładać, że rynek zmierza właśnie w tym kierunku. Aktualnie jednak ważniejsze od oporów wydają się wsparcia, a pierwsze z nich znajduje się przy 1.29, a kolejne przy 1.28 oraz 1.2610. Ich utrzymywanie stanowi nadal potwierdzenie przewagi popytu, a im dalej ewentualna korekta zaczęłaby się posuwać, tym mniejsze szanse na dalszą wspinaczkę cen. Przebicie okolic 1.26 w zasadzie kończyłoby już ponad 2-miesięczny trend wzrostowy. Jak na razie przewagę mają nadal posiadacze dolara i zakładać należałoby jej utrzymywanie.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama