Przez większą część wczorajszej sesji złoty tracił na wartości. Kurs EUR/PLN przetestował okolice 4,1230, a USD/PLN 3,4450. Nasza waluta odrobiła jednak część wcześniejszych strat po publikacji lepszych od oczekiwanych danych o czerwcowej produkcji przemysłowej. Dzisiaj rano (8:48) za jedno euro płacono 4,1175 zł, a za dolara 3,4130 zł .
Podane wczoraj o godz. 16:00 przez Główny Urząd Statystyczny dane okazały się pewnym zaskoczeniem - dynamika produkcji przemysłowej w czerwcu wyniosła 6,8 proc. r/r i 8,8 proc. m/m, podczas kiedy na rynku spodziewano się wzrostu o 5 proc. r/r. Z kolei ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) wzrosły o 0,1 proc. r/r i 0,3 proc. m/m wobec oczekiwanego braku zmiany w ujęciu rocznym. Te informacje mogą stać się argumentem dla tych członków Rady Polityki Pieniężnej, których zdaniem gremium to powinno być ostrożne przy podejmowaniu decyzji o dalszych obniżkach stóp procentowych. Po poniedziałkowym wystąpieniu Dariusza Filara wczoraj w podobnym tonie wypowiedziała się Halina Wasilewska-Trenkner. Odniosła się ona także do zbliżających się wyborów zwracając uwagę, iż wzrost ryzyka politycznego może negatywnie odbić się na rynku długu, a także poziomie złotego. Po publikacji danych o produkcji agencje zacytowały również wypowiedź Stanisława Nieckarza, który przyznał, że kolejne miesiące mogą przynieść poprawę sytuacji gospodarczej, chociaż inflacja nadal powinna pozostawać pod kontrolą. Głos zabrał także minister finansów Mirosław Gronicki którego zdaniem figury GUSu potwierdzają stopniowe ożywienie gospodarcze, a wzrost PKB ma szanse wynieść 3,7 proc. r/r w całym roku i 3,0 proc. r/r w III kwartale. W opinii jego doradcy Przemysława Kwietnia w ujęciu rocznym produkcja ma szanse wynieść 5 proc. r/r. Wcześniej przedstawicielka resortu finansów, wiceminister Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała również o wykonaniu planu budżetu po 7 miesiącach tego roku - szacuje się, że deficyt wyniósł 56-58 proc. planowanej rocznej kwoty.
Rynek dosyć szybko zinterpretował wczorajsze dane i to na korzyść złotego. Spadające szanse na większe obniżki stóp procentowych powodują, że ma to wprawdzie negatywne przełożenie na rynek obligacji, ale sprawia, iż nie spada atrakcyjność inwestowania w lokalną walutę.
Dzisiaj głównym wydarzeniem sesji będzie przetarg 5-letnich obligacji na kwotę 2,2 mld zł i opublikowanie przez lidera ostatnich sondaży przedwyborczych, Prawo i Sprawiedliwość, szczegółów programu gospodarczego. W kontekście ostatnich wydarzeń bardziej istotne dla rynku może być to drugie - cześć inwestorów obawia się zbytniej polaryzacji pomiędzy obydwoma ugrupowaniami: PIS i PO w kontekście planów utworzenia przez nie wspólnego rządu. Z tego też powodu nie spodziewalibyśmy się dzisiaj zbytniego umocnienia się naszej waluty. Kurs EUR/PLN może pozostawać w przedziale 4,10-4,13, a USD/PLN 3,40-3,44. W perspektywie kolejnych dni złoty może być jednak mocniejszy i nadal są szanse na spadek EUR/PLN poniżej 4,10 z celem na 4,07-4,08.
Rynek międzynarodowy