Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 20.07.2005 15:55

Dzisiejsza sesja to jakby dwa różne światy. Do południa bezapelacyjnie

dominował popyt. Bykom udało się podnieść ceny na poziomy nie widziane od

miesięcy. Niestety nic z tego nie wyszło. Druga część sesji to słabość

kupujących. Posiadacze długich pozycji mogą pocieszać się utrzymaną luką

hossy na wykresie indeksu Indeks9.gif Nie wiem jednak, czy takie pocieszenie

Reklama
Reklama

będzie wystarczające.W końcu mieliśmy sytuację, która teoretyczne miała

wywołać zwiększoną chęć kupna. Nic takiego nie miało miejsca.

Oczywiście jeszcze nie ma powodu do załamywania rąk. Bierność kupujących w

najważniejszym momencie może sugerować ich słabość. Wiele razy mieliśmy z

tym do czynienia. Niemniej o faktycznej słabości popytu zwykłe świadczy fakt

przełamania jakiegoś wsparcia. W tej chwili za takie można uznać poziom 2070

Reklama
Reklama

pkt czyli okolice połowy przedziału 2000-2130 pkt. Tam mamy też kilka

ostatnich lokalnych szczytów. No i nie należy zapominać, że minimum

ostatniego spadku zostało wyznaczone na 2077 pkt. Kontrakty9.gif Fałszywy

wyskok byłby powodem obawy, gdyby cały czas nastroje pokazywały, że rynek

mimo wszystko chce rosnąć. Tymczasem nastroje są zdecydowanie prospadkowe.

Baza ponownie rozciągnęła się do ponad 30 pkt po ujemnej stronie. Ponownie

Reklama
Reklama

warte przypomnienia jest twierdzenie, że większość nie może mieć racji. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama