Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 22.07.2005 15:58

Dzisiejsza sesja mogła zadowolić każdego daytradera. Można było zarobić i na

spadku i na wzroście. Jak to się łatwo pisze po fakcie prawda? Problem w tym

hipotetycznym zarobkiem jest taki, że zwrot cen po spadku to faktycznie

litera V. Tu nie było klasycznych sygnałów kupna. Dziś można było zarobić

jedynie na świadomości, że rynek kreśli konsolidację, a tym samym na

Reklama
Reklama

założeniu, że ceny odbiją się od poziomu wsparcia. Wiemy jednak, że samo

wsparcie to za mało. Liczy się sygnał, a przy takiej formacji jest z tym

problem.

Zostawmy problemy sygnału na dzisiejszej sesji daytraderom. Spójrzmy na

rynek z nieco większej perspektywy. Tym bardziej, że dziś kończymy tydzień.

Tu sprawa wydaje się prosta Indeks9.gif Kontrakty9.gif Znajdujemy się cały

Reklama
Reklama

czas w okolicy szczytu z lutego br. Nie udało się go definitywnie pokonać,

ale ceny nie spadają. Nie widać tu wielkiej wyprzedaży papierów. Gracze na

terminowym utrzymują spory poziom pesymizmu, co skutecznie utrudnia życie

niedźwiedziom, bo potencjał do spadku cen jest mały. Pokazała to sesja

poniedziałkowa i dzisiejsza. Teraz oprócz wsparcia w postaci szczytów z

końca czerwca dochodzi nam teraz linia wzrostowa. Myślę, że w przyszłym

Reklama
Reklama

tygodniu ponownie przyjdzie nam testować poziom szczytów i tym razem możliwe

jest ciekawsze wybicie. Na szczegółową analizę zapraszam do

"Weekendowej...". KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama