Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 27.07.2005 15:43

Mieliśmy dzisiaj z rana sytuację bardzo podobną do tej z poniedziałku.

Obroty koncentrowały się na pozytywnie zachowujących się spółkach (TPS i

PEO), a indeks na południe (z poprawionego kosmetycznie szczytu) ciągnęły

spółki z drugiej ligi, czemu towarzyszyły znikome obroty. Absolutnie nie

można było mówić tutaj o presji podaży. Obraz indeksu zupełnie nie oddawał

Reklama
Reklama

tego co robili najwięksi gracze.

To znowu zobaczyliśmy dopiero po południu, gdy impuls do wzrostu dał

węgierski BUX. Rósł już ponad 1% gdy my blisko wczorajszego zamknięcia

czekaliśmy na RPP. Część inwestorów nie wytrzymała presji i licząc na

neutralną decyzję RPP (-25 pb i łagodne nastawienie) zaczęła gonić węgierski

indeks. Do góry ruszyła TPS i na nowe maksy wyszedł PEO. O sukcesie wyjścia

Reklama
Reklama

na nowe szczyty przesądziła już sama decyzja RPP, która teoretycznie była

właśnie neutralna, ale praktycznie w dzisiejszych okolicznościach jest

pozytywna dla rynku akcji. Zdejmuje bowiem z rynku niepewność (możliwą

przecenę rynku długu) towarzyszącą tej decyzji, a właśnie ta niepewność

powstrzymywała większy popyt.

Zakupy po decyzji trwały już do końca sesji i choć znów można narzekać na

Reklama
Reklama

obroty (niewiele ponad 400 mln) oraz "wyciąganie" nas przez BUX (zamiast

reakcję na dobre wyniki spółek TPS i BPH), to trzeba też zwrócić uwagę na

kompletną bierność podaży. Nie ma chętnych do realizacji zysków i tylko od

ilości zleceń kupna zależał w ostatnich godzinach poziom indeksu. Jeśli USA

nie popsują na jutro nastrojów (a nie powinny), to powinniśmy mieć dalszą

Reklama
Reklama

wspinaczkę po ścianie strachu (baza na kontraktach -40 pkt).

No właśnie - baza. Tutaj trzeba przed jutrzejszym dniem mocno zwrócić uwagę

na pewne niuanse, które na GPW czasami powodują sporo zamieszania. Pisałem

wcześniej, że dywidendy zabiorą indeksowi trochę punktów. Absolutnie nie

jest to usprawiedliwieniem do utrzymywania tak dużej bazy na ostatnich

Reklama
Reklama

sesjach, bo arbitraż powinien tą nieefektywność już dawno zlikwidować. Ale

będzie to miało wpływ na jutrzejszą sesję. Dzisiaj jest ostatni dzień

notowania PKN z prawem do dywidendy. W ostatnich dywidendowych wojnach

zwyciężył projekt skarbu państwa i PKN wypłaci akcjonariuszom ponad 911 mln

zł. Oznacza to, że na każdą akcję przypadnie 2,13 zł. Jutro GPW skoryguje

Reklama
Reklama

kurs odniesienia dla akcji PKN właśnie o tą wartość. I tutaj uwaga. WIG20

nie zostanie "skorygowany" (indeks cenowy). Oznacza to, że wszystkie spółki

mogą być na "plusie" (PKN będzie np. tylko 1 zł poniżej dzisiejszej ceny ...

na "zero" będzie gdy otworzy się 2,1 niżej), a indeks i tak spadnie. Z racji

największego udziału (15,34%) PKN w indeksie WIG20 i bardzo dużej dywidendy,

zabierze to z indeksu około 12-13 pkt. Kolejne 8-9 pkt. indeks straci 17

sierpnia przy okazji dywidendy PKO BP (1 zł na 19 sierpnia). Raz jeszcze

podkreślam - absolutnie nie tłumaczy to braku arbitrażu na ostatnich

sesjach, ale jutro prawdopodobnie baza ulegnie zmniejszeniu o około 12-13

pkt. Przy neutralnym rozwiązaniu indeks powinien spaść właśnie o taką

wartość, a kontrakty pozostaną na tym samym poziomie. To oczywiście teoria,

a praktyka czasami swoje. Trzeba na jutro pamiętać, że takie zmniejszenie

bazy nie będzie nic mówić o nastrojach rynku, choć pewnie nie jeden inwestor

da się na to nabrać i powie, że radykalnie zmniejszył się pesymizm i

rozpocznie (znowu) poszukiwanie szczytu. Kontrakty02.gif Indeks02.gif 21 22

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama