Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 28.07.2005 15:52

Znowu nieładnie rzucę cytatem z porannego - "Zarówno BUX jak i WIG20 od

dawna idą swoimi ścieżkami i jeśli

są one czasami takie same jak w USA, to ostatnio trochę przez przypadek. U

nas dzisiaj swoje zamiary mogą pokazać najwięksi inwestorzy, którzy czasem z

opóźnieniem reagują na RPP (najpierw obligacje i waluta), oraz na publikacje

Reklama
Reklama

BPH i TPS (trzeba dokładnie przeanalizować). Domyślnie kierunek w górę, ale

proszę nie sądzić, że będzie to mieć związek z wczorajszą sesją w USA.

Bardziej kontynuacja ostatnich świetnych nastrojów."

Nikt po takiej sesji nie powinien mieć wątpliwości, że to właśnie duzi

gracze zareagowali na RPP i wyniki spółek. TPS ciągnęła dzisiaj cały rynek,

a umacniający się złoty znowu wskazywał zagranicznych inwestorów jako źródło

Reklama
Reklama

popytu. Zresztą decyzja RPP była temu pomocna, ale nie niezbędna. Węgierski

BUX systematycznie poprawia szczyty i psychologiczna bariera 20 tys. pękła

już tydzień temu. Dla nas analogiczne było dopiero 30 tys. na WIG i to

musieliśmy w końcu zrobić. Ten ładny rekord padł na dzisiejszej sesji.

Obroty nie wskazywały na jakiś agresywny kapitał, ale należy po tej sesji

wyraźnie podkreślić, że większość całej aktywności to zlecenia bardzo dużej

Reklama
Reklama

wartości (ale nie pakietówki) na kluczowych spółkach. Szczególnie wyraźnie

widoczne było to właśnie na TPS, gdzie trwała mała bitwa między

zarządzającymi. Mali inwestorzy dzisiaj nie handlowali. Ich przepędził upał.

Zresztą upał też można obwiniać za bazę, które mimo dywidendy na PKN (patrz

poranny komentarz) momentami nawet oscylowała wokół wczorajszych wartości.

Reklama
Reklama

Powinna być natomiast 12 pkt. mniejsza. Dzisiejsze -36 pkt. na bazie

wyrażają zupełnie inną skalę pesymizmu niż jeszcze wczoraj. A pesymizm to

wręcz ekstremalny, ale w tym temacie dużo już pisaliśmy i wrócę jeszcze do

tego szerzej pewnie w Weekendowej. W Weekendowej będę też mieć problem, bo

na przełomie lipca i sierpnia od dawna zapowiadałem możliwe zakończenie

Reklama
Reklama

wzrostów. Brakowało do tego tylko window dressing na koniec lipca i jakiegoś

euforycznego wyjścia na nowe szczyty z jednoczesnym zmniejszeniem pesymizmu.

O WIG będzie jutro we wszystkich gazetach, co zachęca do zakończenia fali

wzrostowej, ale skrajnego pesymizmu rynek się za to jeszcze nie wyzbył, a

wręcz go powiększa. Co najbardziej dziwi - to powiększa go mimo obiektywnie

Reklama
Reklama

niezłych wyników spółek (TPS).

W przyszłość za daleko na razie więc nie wybiegam. Odnośnie jutrzejszej

sesji mogę tylko napisać, że ryzyko "wyciśnięcia krótkich" w porównaniu do

ryzyka ewentualnego osuwania spod szczytu (pierwsza faza każdego trendu - w

tym wypadku ewentualnego rozpoczynania trendu spadkowego - nigdy nie jest

zbyt dynamiczna) wskazuje, że trzeba teraz dalej liczyć na kontynuację

strojenia okienek na ostatni dzień miesiąca. Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama