Mocno na wartości już na poniedziałkowej sesji stracił do jena dolar (0,2%) i euro (0,1%). Trend ten utrzymywał się w ciągu całego tygodnia. Kurs USD/JPY spadł w ciągu kilku dni z poziomu 112,50 do 109,53, natomiast EUR/JPY z 138,72 na 136,36. Jen umacniał się głównie dzięki dużemu popytowi na japońskie akcje oraz ujawnieniu przez Chiny walut wchodzących w skład koszyka referencyjnego dla kursu juana, w którym to znaczącą rolę będzie odgrywać również japońska waluta.
W przeciwieństwie do stałych wzrostów, jakie zanotował jen, dla dolara miniony tydzień przyniósł wyraźny spadek wartości, którego nie powstrzymały nawet napływające kolejno przez cały tydzień dość korzystne dla USA dane makroekonomiczne. Wszystko wskazuje na to, że rynek na pewien czas trwale odwrócił się od amerykańskiej waluty i nic ani nikt nie jest w stanie tego zmienić. We wtorek amerykański bank centralny podjął decyzje o kolejnej podwyżce stóp procentowych w USA, dokładnie tak jak przewidywano, czyli do 3.5%. Mimo podwyżki stóp i zapewnień FED o silnym i trwałym wzroście amerykańskiej gospodarki, nie wpłynęło to pozytywnie na dolara. Na EUR/USD z początkiem tygodnia obserwowaliśmy tylko niewielkie wahania kursu w przedziale 1,2315-1,2410. Rynek oczekiwał wybicia z tego kanału raczej górą i tak faktycznie się stało. Ani podniesienie stóp, ani wtorkowe dobre dane z amerykańskiego rynku pracy - zdecydowanie lepsze od oczekiwanych - nie zdołały pomóc dolarowi i powstrzymać wzrostów na EUR/USD. Po ogłoszeniu w środę wielkości deficytu budżetowego USA za lipiec (który wyniósł 53 mld $ i był o 5mld $ mniejszy od szacowanego) dolar jedynie chwilowo umocnił się do euro do poziomu 1,2340. W drugiej połowie tygodnia kurs EUR/USD zwyżkował do poziomu 1,2470, czemu sprzyjał szereg skumulowanych w czasie czynników tj. brak popytu ze strony zagranicznych inwestorów na 5-letnie obligacje amerykańskie, drożejąca ropa, pogłoski o planowanej przez inwestorów z Arabii Saudyjskiej realizacji zysków z USA oraz opublikowane wczoraj słabsze od prognoz dane o sprzedaży detalicznej w USA za ubiegły miesiąc (1.8% wobec oczekiwanych 2.2%).
W piątek poznaliśmy dane o wielkości deficytu handlowego USA w czerwcu, który wyniósł 58.82mld $, a więc okazał się nieznacznie gorszy od prognoz, które przewidywały pogorszenie się tej wielkości (wobec 55mld $ w czerwcu). Pierwszą reakcją rynku na te dane okazał się gwałtowny spadek kursu EUR/USD do poziomu 1.2380. Jednak pod koniec sesji europejskiej dolar ponownie zaczął tracić na wartości. W nadchodzącym tygodniu najważniejszą informacją dla rynku będą dane o napływie kapitału do USA, które zostaną opublikowane w poniedziałek. W przyszłym tygodniu poznamy także dane o CPI w USA. Rynek oczekuje wzrostu 0,3% m/m.