Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 17.08.2005 15:50

Obroty i zmienność na dzisiejszej sesji zachęcają raczej do politycznych,

niż giełdowych analiz. Oczywiście media podadzą dziś/jutro, że podpisanie

ustawy górniczej oraz słabe dane z USA wywołały spadki na GPW. Ile w tym

prawdy pokazuje najlepiej wczorajsza sesja, która była przecież analogicznym

wzrostem, a wszystko jeszcze zanim po rynku rozeszło się dementi co do

Reklama
Reklama

podpisu prezydenta.

Na rynku nie było dzisiaj dużych zagranicznych funduszy. W takich warunkach

nawet gwałtowny spadek KGHM na -2,5% pod koniec sesji nie zasługuje na

komentarz (obrót 19 mln). Proszę nie odbierać tego jako "narzekanie" na

niskie obroty. Muszę to tak przedstawiać, by jasno pokazać, że tak naprawdę

dzisiejszą sesję należałoby zignorować i nie przekładać tych nastrojów na

Reklama
Reklama

dzień jutrzejszy.

Jednocześnie w dłuższym terminie nie należy zapominać i ignorować ani

podpisu prezydenta, ani inflacji w USA. To będą czynniki, które w dłuższym

terminie mogą (nie muszą - ustawa może być zaskarżona, a w USA to dopiero

pierwsze zwiastuny inflacji) mocno przecenić rynki akcji. Dla nas mogłoby to

być szczególnie bolesne, bo trend ustalają zagraniczni inwestorzy, a dla

Reklama
Reklama

nich coraz wyższe rentowności obligacji w USA i coraz odleglejsza

perspektywa Polski w strefie euro, będą argumentem za zmniejszeniem

zaangażowania na rynku akcji.

Patrząc na rynek z punktu widzenia analizy technicznej, to od początku

sierpnia budujemy małą formację głowy z ramionami, której szczyt wypadł w

Reklama
Reklama

zeszłym tygodniu. Celowo piszę "małą", bo choć jest to formacja szczytowa,

to zasięg spadku z niej wynikający daje jedynie na WIG20 test marcowych

szczytów, czyli nawet nie doszlibyśmy do zniesienia 38,2% fali wzrostowej

rozpoczętej w maju. Kontrakty01.gif Indeks01.gif Osobiście jestem

zwolennikiem scenariusza takiej korekty do marcowych szczytów, ale wciąż

Reklama
Reklama

powszechny pesymizm nie pozwala mi zachęcać czytelników do odzwierciedlenia

tego poglądu w rynkowej pozycji. Najrozsądniej obecnie jest po prostu poczekać na

wyraźniejsze przetasowania w portfelach zachodnich funduszy. Na razie ciężko

zarządzającym zinterpretować polityczno/górnicze harce, co widać chociażby

po reakcjach rynku walutowego. 91 92 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama