Cała środkowa część notowań charakteryzowała się bardzo niskimi obrotami. O tym jak nieciekawa była sesja świadczy dzienny zakres zmian, który dla WIG20 wyniósł niespełna 17 pkt. Na rynku w dalszym ciągu nie widać było zagranicznego kapitału. Krajowi inwestorzy zaś, w związku ze zbliżającym się terminem oferty PGNiG, byli bardziej zainteresowani sprzedażą niż kupnem akcji. Z dużych spółek pozytywnie zachowywały się jedynie Agora i PKO BP. W przypadku pozostałych przez większą część sesji przeważała podaż. WIG20 w trakcie sesji kilkukrotnie docierał do psychologicznej bariery 2200 pkt, za każdym razem podaż stawała się tu na tyle aktywna, że indeks się cofał. Słabość naszego rynku nie była w piątek przypadkowa - kiepsko zachowywał się też rynek węgierski.
W obrazie technicznym bez zmian. Jest obecnie negatywny. WIG20, po opuszczeniu dołem trzymiesięcznego kanału wzrostowego, najprawdopodobniej zakończył średnioterminowy trend wzrostowy. Skala spadku od szczytu jest jednak dosyć duża, a to powinno wkrótce sprowokować rynek do odreagowania. Niestety piątkowe zachowanie rynku może to odbicie nieco odsunąć w czasie. W piątek WIG20 nie pokonał nawet pierwszego oporu na 2200 pkt. Przełamanie tego poziomu jest warunkiem podstawowym do jakiekolwiek odbicia. Jeżeli również i dzisiaj indeks nie zdoła uporać się z tą barierą, spadek może być kontynuowany na kolejnych sesjach. Obecnie pierwszym wsparciem jest piątkowe minimum - 2186 pkt. Spadek poniżej tego poziomu będzie najprawdopodobniej zapowiadać kolejne spadki indeksu - przecena mogłaby sięgnąć nawet poziomu lokalnego szczytu z końca lutego na 2118 pkt (w cenach zamknięcia). W układzie wskaźników do ważnych zmian nie doszło. Pogorszył się jedynie nieco wygląd oscylatora stochastycznego, który ponownie spadł poniżej linii sygnalnej, choć z drugiej strony wskaźnik znajduje się już w strefie wyprzedania. W takiej sytuacji najbardziej wiarygodnym sygnałem co do tendencji na najbliższych sesjach powinien być kierunek wybicia WIG20 z piątkowego zakresu wahań: 2186-2203 pkt.