Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku. 24 sierpnia, godz. 9:35 Poziom 4,00 zł na euro znów się broni Rynek krajowy

Publikacja: 24.08.2005 09:53

Wtorkowa sesja nie przyniosła większych zmian w poziomie złotego. O godz. 16:35 za jedno euro płacono 4,01 zł, a za dolara 3,2830 zł. Odchylenie od parytetu wynosiło 13,97 proc. po mocnej stronie wobec 13,86 proc. rano. Dzisiaj rano złoty otworzył się bez większych zmian - tańsze było euro (4,0050), a droższy dolar (3,29).

Kluczowym wydarzeniem były opublikowane wczoraj rano dane GUS i popołudniowa decyzja prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w sprawie ustawy o zwrocie VAT w budownictwie. I tak W lipcu sprzedaż detaliczna wzrosła o 5,0 proc. r/r oraz o 0,7 proc. m/m podczas, gdy na rynku oczekiwano 7,5 proc. r/r. Stopa bezrobocia spadła do 17,9 proc. z 18,1 proc. w czerwcu. Dane te w zasadzie zwiększają szanse na cięcie stóp o 25 p.b. podczas przyszłotygodniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Tyle, że jej członkowie wcześniej sygnalizowali, że zdania są dosyć podzielone i najpewniej będą oni brać pod uwagę poniedziałkowe dane o wzroście PKB za II kwartał. Jednak zdaniem ministra finansów, Mirosława Gronickiego mogą one okazać się niższe od wcześniejszych prognoz resortu (2,5-2,7 proc. r/r). Tym samym w całym roku dynamika PKB może wynieść 3,3-3,5 proc. wobec 3,7 proc. podawanych wcześniej. Wczoraj wieczorem Reuters opublikował wywiad z Andrzejem Wojtyną z Rady Polityki Pieniężnej, który przyznał, iż w obliczu ostatnich danych istnieje pole do niewielkiej, ale jednak obniżki stóp procentowych. Jego zdaniem niski wzrost gospodarczy, a także relatywnie mocny złoty sprawiają, że nie ma zagrożeń inflacyjnych nawet w kontekście wzrostu cen ropy. Dodał także, iż wiele wskazuje na to, że w krótkim okresie ryzyko polityczne zostało już wliczone w ceny papierów skarbowych i kurs złotego. A wracając do polityki - wczoraj po południu prezydent Kwaśniewski zdecydował się zawetować ustawę o zwrocie VAT w budownictwie z racji jej negatywnych konsekwencji dla budżetu. Decyzja ta została dosyć pozytywnie przyjęta przez zagranicznych inwestorów, którzy nie kryli swoich obaw po tym jak wcześniej podpisana została ustawa górnicza. Wcześniej poznali oni także główne założenia programu gospodarczego Platformy Obywatelskiej - w dużej mierze były one jednak takie same jak podawano wcześniej - dążenie do redukcji podatków, wydatków i deregulacji gospodarki. Powtarza się sformułowanie dotyczące "3x15 proc.", chociaż już nie za wszelką cenę. Dzisiaj rano Donald Tusk przyznał, iż nowy rząd będzie realizował program gospodarczy tej partii, która będzie miała przewagę - to wynik wieczornych rozmów z Lechem Kaczyńskim.

Technika pokazuje, iż poziom 4,00 na EUR/PLN powinien zostać obroniony, chociaż nie można wykluczyć jego nieznacznego naruszenia (3,9970). Generalnie jednak powinniśmy się kierować w rejon 4,0250-4,03 dzisiaj i w najbliższych dniach. Z kolei w przypadku USD/PLN wczorajsza obrona wsparć 3,2750-3,28 sprawia, iż notowania dolara w najbliższym czasie powinny pozostać w przedziale 3,2750-3,30.

Rynek międzynarodowy

Wczorajsza sesja przyniosła nieznaczne osłabienie się europejskiej waluty, które było kontynuowane w godzinach nocnych. W efekcie dzisiaj rano kurs EUR/USD oscylował wokół 1,2165. Stało się tak mimo lepszych danych z Niemiec. Wskaźnik ZEW wzrósł w sierpniu do poziomu 50,0 z 37,0 w lipcu i wobec 38,5 w oczekiwaniach. Widać tym samym, iż niemieccy inwestorzy dosyć optymistycznie podchodzą do możliwych zmian, jakie najpewniej pojawią się po jesiennych wyborach do Bundestagu. Mimo tego rynek nie zareagował pozytywnie na te informacje. Doszło wprawdzie do nieznacznego naruszenia poziomu 1,2250 (max. 1,2254), jednak w kolejnych godzinach euro zaczęło tracić na wartości. O godz. 16:00 nadeszły jeszcze informacje o sprzedaży nowych domów w USA, które w sierpniu okazały się gorsze od prognoz. I tak w lipcu figura była niższa o 2,6 proc. niż w czerwcu i wyniosła w skali roku 7,16 mln. Nie zdołała ona jednak osłabić dolara.Dzisiaj głównym wydarzeniem będzie publikacja danych o zamówieniach na dobra trwałego użytku za lipiec. Po raz pierwszy od marca rynek spodziewa się ich spadku o 1,4 proc. m/m. Technika pokazuje, iż przełamanie w dół poziomu 1,2190 na EUR/USD oddaliło perspektywę szybkiego wzrostu powyżej 1,2250. Z drugiej jednak strony raczej trudno liczyć na to, aby doszło do przełamania strefy wsparć 1,2130-1,2150. Prawdopodobny jest powrót powyżej 1,2190.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama