Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Przez większość wczorajszego dnia byliśmy świadkami konsolidacji pod poziomem 1.2250. Ostatecznie popytowi nie udało się tej podażowej bariery trwale przebić i w efekcie rynek oddalił się z tych okolic już niemal o figurę. Aktualnie zatem sytuacja pozostaje bez zmian, czyli czekamy na wybicie. Wyraźne wyjście kursu nad poziom 1.2250 zaowocować powinno deprecjacją amerykańskiej waluty w stronę 1.2480, czyli ostatniego wierzchołka.

Publikacja: 24.08.2005 09:03

Od dołu wsparciem jest w dalszym ciągu strefa 1.2100/30, czyli okolice piątkowych minimów, wzmocnionych obecnie zlokalizowaną tam krótkoterminową linią trendu wzrostowego, jak również 61,8% zniesieniem trendu wzrostowego, który widoczny jest tu od początku lipca. Jeśli wsparcia nie uda się popytowi utrzymać, liczyć należałoby się ze skorygowaniem całego poprzedniego wzrostu, czyli aprecjacją dolara do poziomu 1.1867.

USD/JPY

Dzisiejsze, poranne umocnienie dolara widoczne jest zwłaszcza na dolarjenie. Tutaj sytuacja jest stosunkowo podobna do eurodolara, czyli aktualnie wahania również ograniczone są poprzez ostatnie, sierpniowe minima (109.03), natomiast od góry przez zeszłotygodniowy wierzchołek w okolicach 110.80. Można więc przyjąć, że wybicie poza ten zakres da już pewne wskazówki, co do dalszych losów dolara względem japońskiej waluty. Warto również zwrócić uwagę, że układ ostatnich minimów jest nierówny, a zatem jest tu możliwość wyprowadzenia krótkoterminowej linii trendu wzrostowego (aktualnie przy 109.60). Jeśli w aktualnej fali umocnienia dolara kurs nieznacznie przekroczyłby zeszłotygodniowe wierzchołki przy 110.80, ale zatrzymał się nieco ponad 111.00/10, to można by mówić o utworzeniu wzrostowego kanału, który z kolei sugerowałby tutaj tworzenie się formacji flagi (poprzedzony jest wyraźną falą deprecjacji amerykańskiej waluty), co w konsekwencji sprzyjałoby posiadaczom krótkich pozycji w dolarze.

EUR/JPY

Wczorajszy dołek na eurojenie w okolicach wsparcia przy 133.60 (dołek korekty z lipca, jak również ostatnie, 61,8% zniesienie poprzedniego wzrostu) nie został już poprawiony i z jego okolic widoczne jest wzrostowe odreagowanie. Miejsca na bezpieczną korektę jest tu jednak jeszcze sporo, bowiem najbliższy opór zlokalizowany jest przy cenie 135.50. Można teraz założyć, że wyjście nad ten poziom stanowiło będzie sygnał odnośnie możliwości ponownego testowania górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego, w którym kurs od dłuższego czasu oscyluje. Aktualnie zlokalizowane jest ono przy cenie 138.00. O głębokości obecnego, wzrostowego odreagowania informować będą również zniesienia, a pierwsze, poważniejsze (38,2%) znajduje się właśnie na wspomnianym 135.50. Odwrót z tych okolic byłby dobrym prognostykiem kontynuacji aktualnego trendu spadkowego, czyli aprecjacji japońskiej waluty.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Dość istotne są aktualne wahania na cable. Można tu mówić o czymś na kształt trójkąta prostokątnego. Od góry podażowo działa krótkoterminowa linia trendu spadkowego (niedawne górne ograniczenie spadkowego kanału), natomiast od dołu wsparciem są okolice 1.79, na które aktualnie przeprowadzony został właśnie atak podaży. Wspomniana linia trendu zlokalizowana jest przy 1.8040 i można założyć, że wybicie poza wskazany zakres pozwoli na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen, czyli krótko mówiąc przekonamy się, czy jest jeszcze szansa na powalczenie o nowe maksima, czy trzeba się będzie liczyć ze zwrotem na południe i pogłębieniem korekty ostatniej fali aprecjacji brytyjskiej waluty. W takim układzie kolejnych wsparć doszukiwać należałoby się przy 1.7800/30.

USD/CHF

Za wygraną nie dają również kupujący dolara względem franka. Na tej parze w zasadzie nie było w ostatnich dniach korekty ostatniej fali aprecjacji amerykańskiej waluty i ceny cały czas trzymały się blisko maksimów. Można było zatem zakładać, że któraś para się "myli", czyli albo tutaj dolar jednak pęknie i dojdzie do jego silnej deprecjacji (nadrabianie dystansu) wraz za spadającymi notowaniami dolara na pozostałych parach (względem euro, funta, czy jena), albo to tamte pary nieco się zagalopowały, natomiast gracze na franku słusznie poczekali przy szczytach na zakończenie korekty. Aktualnie naruszony został już delikatnie wierzchołek z ubiegłego tygodnia przy 1.2770 i jeśli udałoby się go trwale przekroczyć, to kolejnym, podażowym poziomem byłoby ostatnie, 61,8% zniesienie fali przeceny dolara, zapoczątkowanej pod koniec lipca, które znajduje się przy cenie 1.2830 (jest to poziom mniej więcej analogiczny pod względem wagi do 1.21 na eurodolarze) i wyjście wyżej sugerowałoby już skorygowanie w całości wcześniejszego trendu, czyli umocnienia dolara do okolic 1.3080. Odnośnie krótkoterminowych wsparć, to należy tu zwrócić uwagę na dołki z tego tygodnia przy 1.2675, bowiem ich przekroczenie (z obecnego poziomu można by nawet mówić o podwójnym szczycie) kończyłoby aktualną korektę poprzedniego spadku i stanowiło zapowiedź wyznaczenia kolejnej fali deprecjacji dolara.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama