Od dołu wsparciem jest w dalszym ciągu strefa 1.2100/30, czyli okolice piątkowych minimów, wzmocnionych obecnie zlokalizowaną tam krótkoterminową linią trendu wzrostowego, jak również 61,8% zniesieniem trendu wzrostowego, który widoczny jest tu od początku lipca. Jeśli wsparcia nie uda się popytowi utrzymać, liczyć należałoby się ze skorygowaniem całego poprzedniego wzrostu, czyli aprecjacją dolara do poziomu 1.1867.
USD/JPY
Dzisiejsze, poranne umocnienie dolara widoczne jest zwłaszcza na dolarjenie. Tutaj sytuacja jest stosunkowo podobna do eurodolara, czyli aktualnie wahania również ograniczone są poprzez ostatnie, sierpniowe minima (109.03), natomiast od góry przez zeszłotygodniowy wierzchołek w okolicach 110.80. Można więc przyjąć, że wybicie poza ten zakres da już pewne wskazówki, co do dalszych losów dolara względem japońskiej waluty. Warto również zwrócić uwagę, że układ ostatnich minimów jest nierówny, a zatem jest tu możliwość wyprowadzenia krótkoterminowej linii trendu wzrostowego (aktualnie przy 109.60). Jeśli w aktualnej fali umocnienia dolara kurs nieznacznie przekroczyłby zeszłotygodniowe wierzchołki przy 110.80, ale zatrzymał się nieco ponad 111.00/10, to można by mówić o utworzeniu wzrostowego kanału, który z kolei sugerowałby tutaj tworzenie się formacji flagi (poprzedzony jest wyraźną falą deprecjacji amerykańskiej waluty), co w konsekwencji sprzyjałoby posiadaczom krótkich pozycji w dolarze.
EUR/JPY
Wczorajszy dołek na eurojenie w okolicach wsparcia przy 133.60 (dołek korekty z lipca, jak również ostatnie, 61,8% zniesienie poprzedniego wzrostu) nie został już poprawiony i z jego okolic widoczne jest wzrostowe odreagowanie. Miejsca na bezpieczną korektę jest tu jednak jeszcze sporo, bowiem najbliższy opór zlokalizowany jest przy cenie 135.50. Można teraz założyć, że wyjście nad ten poziom stanowiło będzie sygnał odnośnie możliwości ponownego testowania górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego, w którym kurs od dłuższego czasu oscyluje. Aktualnie zlokalizowane jest ono przy cenie 138.00. O głębokości obecnego, wzrostowego odreagowania informować będą również zniesienia, a pierwsze, poważniejsze (38,2%) znajduje się właśnie na wspomnianym 135.50. Odwrót z tych okolic byłby dobrym prognostykiem kontynuacji aktualnego trendu spadkowego, czyli aprecjacji japońskiej waluty.