Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 26 sierpnia 2005r. , godz. 9:54 Panika na złotym? Rynek krajowy

Publikacja: 26.08.2005 10:21

Czwartek przyniósł osłabienie się naszej waluty. W pewnym momencie za euro trzeba było zapłacić 4,0550 zł, a za dolara 3,2990 zł. Później sytuacja nieco się uspokoiła. O godz. 16:21 za jedno euro płacono 4,0420 zł, a za dolara 3,29 zł. Dzisiaj rano rynek otworzył się bez większych zmian. Po godz. 9:20 za jedno euro płacono 4,0440 zł, a za dolara 3,2820 zł. Z każdą minutą złoty tracił jednak coraz wyraźniej.

Słabszy złoty to wynik spekulacji wokół zwołania specjalnego posiedzenia Sejmu w przyszłym tygodniu, podczas którego miałaby zostać rozpatrzona zawetowana kilka dni temu przez prezydenta ustawa o zwrocie VAT w budownictwie. Dwa dni temu większość klubów parlamentarnych wystąpiła do marszałka Sejmu z prośbą, aby ten umożliwił jej ponowne rozpatrzenie przez niższą izbę parlamentu. Z wypowiedzi polityków wynikało jednocześnie, iż są spore szanse na to, że veto zostałoby odrzucone, a taki obrót spraw mógłby mieć niekorzystny wpływ na budżet, lub na gospodarkę. Ministerstwo finansów ostrzegło, iż może zostać zmuszone do podwyższenia akcyzy na paliwa, aby "załatać" powstałą w ten sposób dziurę w budżecie. Pozostaje zatem czekać do poniedziałku, kiedy to odbędzie się dodatkowe posiedzenie Sejmu (najprawdopodobniej o godz. 16:00). Negatywny wpływ na naszą walutę może mieć także przegrana Polski przed międzynarodowym Trybunałem Arbitrażowym w sprawie Eureko-PZU. Wprawdzie droga do dalszych negocjacji nie została jeszcze zamknięta, to jednak całe to zamieszanie może pogorszyć obraz naszego kraju wśród inwestorów zagranicznych.

Technika pokazuje, że kurs EUR/PLN ustabilizował się powyżej wsparcia na 4,0350. Wiele wskazuje na to, iż w najbliższych dniach rynek powinien kierować się w okolice 4,0850. W przypadku USD/PLN mamy silne wsparcia na 3,2750. Obserwowane osłabienie złotego może doprowadzić do wyjścia górą przez 3,30 i przetestowania rejonów 3,31-3,3150.

Rynek międzynarodowy

Wczorajsze umocnienie się dolara okazało się krótkotrwałe. Kurs EUR/USD obniżył się wprawdzie do poziomu 1,2280 wobec 1,2310 notowanych na otwarciu sesji europejskiej to jednak później "zielony" znów zaczął tracić na wartości. W efekcie dzisiaj rano kurs EUR/USD wynosił 1,2330.

Reklama
Reklama

Wczoraj rynek otrzymał gorsze dane z Niemiec - w sierpniu indeks Ifo spadł do 94,6 z 95,0 w lipcu i wobec prognoz na poziomie 94,6. Niewątpliwie fakt ten zaskoczył tych, którzy liczyli na dobry odczyt po wcześniejszych rewelacyjnych figurach ZEW. Widać zatem, że oczekiwania inwestorów nie do końca pokrywają się z tym co myślą przedsiębiorcy. Ci pierwsi najpewniej liczą na pozytywny wynik jesiennych wyborów i zmiany na stanowisku kanclerza Niemiec, a drudzy z niepokojem spoglądają na to co dzieje się na rynku ropy naftowej. Zdaniem przedstawiciela instytutu IFO, dr. Gernota Nerba spadek indeksu to wynik nadal słabego popytu wewnętrznego. Później rynek otrzymał jeszcze dane o wstępnej inflacji za sierpień w Niemczech i informacje dotyczące rynku pracy w USA. I tak inflacja wzrosła o 1,9 proc. r/r i 0,1 proc. m/m. Na rynku oczekiwano odpowiednio 1,9 proc. r/r i 0,2 proc. m/m. Natomiast w tygodniu do 20 sierpnia liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w USA wyniosła 315 tys. i była zgodna z oczekiwaniami rynku. Z kolei sporządzany przez instytut Conference Board wskaźnik "help-wanted" bazujący na analizie ogłoszeń prasowych firm poszukujących pracowników wzrósł w lipcu do 39 pkt. wobec 38 pkt. w czerwcu. Wieczorem rynek otrzymał jeszcze cotygodniowe informacje publikowane przez FED o zaangażowaniu banków centralnych na rynku długu - spadło ono o 2,5 mld USD do 1,47 mld USD.Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych o podaży pieniądza M3 w strefie euro o godz. 10:00 (zaczyna mówić się o tym, że w I półroczu przyszłego roku może dojść do podwyżki stóp procentowych w strefie euro) i o godz. 15:50 informacjach o nastrojach amerykańskich konsumentów (mogą one ulec pogorszeniu w kontekście coraz droższej ropy). O godz. 16:00 rozpocznie się jednak przemówienie Alana Greenspana, które może pomóc dolarowi. W efekcie nie oczekiwałbym pokonania strefy oporu 1,2330-1,2350 na EUR/USD i możliwy jest powrót w okolice 1,2250.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama