Dziś Londyn ma przedłużony weekend i wydawało się, że sesja będzie raczej
podobna, do tych z ubiegłego tygodnia. Pod względem obrotów właściwie jest.
Ten pół godziny przed końcem sesji nie przekroczył nawet wartości 200 mln
złotych. Co więc sądzić o zmianach cen na dzisiejszej sesji? W sumie nic, bo
i wcześniejsze zmiany niczego nie zmieniły i cały czas jesteśmy nastawieni