Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 08.09.2005 08:59

Rynek jest czasem zabawny i jego zachowanie pewnie dla wielu zawsze

pozostanie zagadką. Z jednej strony serwisy aż uginają się pod ciężarem

lamentów i czarnowidzących prognoz dotyczących skutków bytności huraganu

Katrina, a tymczasem ceny akcji rosną. Mamy za sobą kolejną sesję wzrostu.

Już nie tak mocnego, jak dzień wcześniej. Można odnieść wrażenie, że rynek

Reklama
Reklama

akcji raczej nie potwierdza obaw ekonomistów dj.gif SP500.gif Nasdaq.gif

Wydaje się, że ostatnie dni to raczej wynik panujących na rynku nastrojów.

Przecież o tym, że huragan nadejdzie wiedziano już wcześniej. Na

dyskontowanie strat przyjdzie czas.

Wczoraj ponownie spadła (dziś już rośnie) cena ropy naftowej ropa.gif Dla

wielu komentatorów to właśnie był czynnik wzrostu cen akcji. To przywiązanie

Reklama
Reklama

do zmian cen ropy jest chorobliwe. Trzeba pamiętać, że wczoraj pojawiło się

kilka ciekawych informacji dotyczących najważniejszych spółek. Podniesiono

rekomendację dla Hewlett-Packard, J.P. Morgan Chase i McDonald`s.

Ciekawe, że tylko mimo chodem (bo indeksy wzrosły) podaje się informacje ze

sfery makro. Okazuje się, że koszty zatrudnienia w II kw wzrosły znacznie

szybciej, niż wcześniej sądzono. Tym samym mamy kolejny czynnik, który może

Reklama
Reklama

przedłużyć trwającą obecnie sekwencję wzrostu stóp procentowych. Zaklinanie

finansistów w OECD nic tu nie da. Nie zapominajmy także o tym, że poczynania

FOMC mogą też wynikać z chęci ostudzenia rynku nieruchomości. Jeśli tak jest

w istocie, to podwyżki szybko się nie skończą. Dotychczas wzrost kosztu

pieniądza po krótkiej stronie krzywej dochodowości mijał się z jego

Reklama
Reklama

spadkiem, a przynajmniej stabilizacją po długiej stronie krzywej. Ostatnio

coś się ruszyło i w końcu rentowność zaczyna rosnąć także na długim końcu

10y.gif Wczoraj opublikowano też Beżową Księgę, ale jej znaczenie w tej

chwili jest znacznie mniejsze za sprawą faktu, że została ona sporządzona

jeszcze przed uderzeniem Katriny, a tym samym nie uwzględnia skutków

Reklama
Reklama

przejścia żywiołu.

Wzrost w Stanach z pewnością może naszym bykom pomóc. Podobnie, jak może to

uczynić wczorajsza akcji zakupów na rynku kasowym. Skok wartości indeksu na

fixingu o 25 pkt to ewenement. Rynek jest płytki więc ruch w sumie nie

powinno to dziwić. Czy tym razem uda się kontynuować wzrost? Wczoraj

Reklama
Reklama

wyglądało to słabo, bo obrót w czasie sesji był raczej marny. Do kontynuacji

wzrostu potrzebna jest większa aktywność, która by ten wzrost potwierdziła.

Nie będę próbował nawet zgadnąć, co się będzie działo na sesji, bo jak

pokazuje wczorajszy przykład, może wydarzyć się niemal wszystko.

Kontrakty.gif Indeks.gif Do najbliższych wsparć jest wiele miejsca. Tym

samym dzisiejsza sesja i tak wiele zmienić nie powinna. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama