Po kilkudziesięciu minutach notowań rynek zaczął odrabiać straty, zwyżka zakończyła się jednak blisko poziomu otwarcia. W drugiej części sesji rynek wszedł w konsolidację blisko wtorkowego zamknięcia. Na pół godziny przed zakończeniem notowań w systemie ciągłym rozpoczęła się jeszcze jedna fala spadkowa. Tym razem była bardziej dynamiczna, ale miała miejsce przy mało aktywnym handlu. WIG20 pod koniec sesji dotarł do 2300 pkt, czyli poziomu najniższego od czterech sesji. To jednak nie był koniec emocji. W trakcie końcowego fiksingu pojawiły się znaczne zlecenia kupna na większości dużych spółek (opiewające łącznie na blisko 30 mln zł). W wyniku tych zleceń, w trakcie końcowego fiksingu, doszło do skokowego wzrostu wartości WIG20 o ok. 24 pkt, czyli ponad 1%!. Wzrost miał charakter sztuczny, ale może pokazywać wysoką determinację dużych inwestorów w celu obrony psychologicznej bariery na 2300 pkt na WIG20.

Na wykresie WIG20 utworzyła się świeca z długim dolnym cieniem. Trzeba brać poprawkę na to, że kształt świecy jest efektem niezbyt naturalnego zachowania inwestorów w trakcie końcowego fiksingu. Mimo wszystko świecę można interpretować lekko pozytywnie. Mocny zwrot w górę z wysokości 2300 pkt, czyni z tego poziomu ważne krótkoterminowe wsparcie. Relatywnie niskie obroty w trakcie ostatnich sesji wskazują na korekcyjny charakter obecnego ruchu. A właściwie o braku ruchu, bo w tym tygodniu można mówić jedynie o konsolidacji w zakresie 2300 - 2333 pkt. Wybicie z zakresu tej konsolidacji może być jednym z pierwszych sygnałów przyszłej tendencji. Większość wskaźników zachowuje się neutralnie, szybkie indykatory pokazują jednak możliwość przedłużenia konsolidacji czy też korekty spadkowej na najbliższych sesjach.