Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 12.09.2005 15:54

To już zaczyna być nudne - mamy kolejną sesję wzrostu. To oczywiście żart,

bo dobrze, że coś się dzieje. W sumie przecież, przy braku danych w USA

mogliśmy stać w miejscu, jak już w nie jeden poniedziałek bywało. Tymczasem

popyt poszerzył już i tak szerokie uśmiechy posiadaczy długich pozycji.

Jeszcze kilka takich sesji i będą oni mogli nabawić się kontuzji. Skurcz

Reklama
Reklama

mięśni i wieczny uśmiech, to wbrew pozorom nić śmiesznego.

Sesję kończymy blisko maksów, co tylko potwierdza, że jesteśmy w silnym

trendzie. Mimo to, nadal poziom optymizmu jest na tyle niski, że można

zakładać, że to jeszcze nie koniec trendu. Na uwagę zasługuje fakt, że

korekty są coraz płytsze oraz baza wyraźnie maleje. To są oznaki, że robi

się nerwowo, ale do euforii, która ewentualnie mogłaby zwiastować koniec

Reklama
Reklama

wzrostów jeszcze nam sporo brakuje. Pozostaje więc spokojnie na nią poczekać

i ewentualnie reagować, gdyby rynek zaczął słabnąć. Kontrakty9.gif

Indeks9.gif Przypomnę, że o 16:00 mamy w planie publikację sytuacji w

bilansie płatniczym Polski. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama