Po konsolidacji w środkowej części sesji, ostatnia godzina handlu przyniosła wyraźną poprawę notowań. Żadnego wpływu na końcowy fixing nie miały nieco gorsze dane dotyczącej sierpniowej inflacji. Rynek wczoraj zachowywał się w podobny sposób, co węgierski BUX, z tym, że nasz parkiet był nieco mocniejszy. Z średniej wielkości spółek pozytywnie wyróżniały się BRE i Prokom. W końcu sesji mocny był PKN, poprawiła się też TPSA. Przez niemal całą sesję słabe było Pekao, końcówka jednak i w tym przypadku przyniosła odbicie kursu. Handel był wczoraj mało aktywny - obroty na całym rynku były najniższe od siedmiu sesji. W takiej sytuacji trudno odbierać wczorajszy wzrost jako przejaw siły rynku.

Po czarnej wtorkowej świecy, wczoraj na wykresie WIG20 utworzyła się biała świeca, ale na niższym poziomie cenowym. Wczorajszy spadek indeksu w pierwszej części sesji został wyhamowany nieco powyżej strefy wsparć 2350 - 2354 pkt. To jednak nie oznacza, że WIG20 może już na najbliższych sesjach powrócić do wzrostów. Rynek jest wyraźnie wykupiony, może się więc okazać, że do końca tygodnia wejdzie w konsolidację między poprzednim lokalnym szczytem na 2354 pkt a wtorkowym maksimum (2401 pkt). Układ średnioterminowych wskaźników jest obecnie pozytywny, jednak szybkie wskaźniki, jak oscylator stochastyczny czy MACD (Tema), pomimo wczorajszego wzrostu indeksu, spadły i wkrótce mogą wygenerować sygnały sprzedaży. Na wykresie WIG20 można wyznaczyć kanał blisko czteromiesięczny kanał wzrostowy. Linie tego kanału przebiegają odpowiednio na 2290 pkt i 2445 pkt i mogą stanowić ważne średnioterminowe wsparcia/opory. W dłuższym horyzoncie poważną barierą dla indeksu są dopiero szczyty z marca 2000 r. na 2480 - 2510 pkt.