Reklama

Dolar i złoty zyskują na wartości

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Czwartek na rynku eurodolara nie przyniósł definitywnego rozstrzygnięcia. Kurs podobnie jak i wczoraj nie reagował nerwowo na napływające dane makroekonomiczne. W sierpniu inflacja CPI w Stanach Zjednoczonych wyniosła o 0,5 %, natomiast inflacja bazowa wyniosła 0,1 %.

Publikacja: 15.09.2005 15:44

Rynek oczekiwał, że inflacja CPI wyniesie 0,6 %. Amerykański Departament Pracy podał, że liczba nowych bezrobotnych wzrosła do 398.000 z 327.000 po korekcie tydzień wcześniej. Rynek oczekiwał, że liczba ta wzrośnie do 350.000 z 319.000 przed korektą. Informacje te jak się okazało nie były na tyle negatywne dla dolara, aby wywołać u inwestorów nawet krótkotrwały impuls do wyprzedaży tej waluty. Po publikacjach kurs ponownie przetestował dołek w rejonie figury 1,2200 dając tym samym wyraźny sygnał siły niedźwiedzi. O godzinie 15:30 za jedno euro zapłacić trzeba było 1,2202 dolara. Sytuacja techniczna rynku eurodolara: dzisiejsza sesja zdaje się potwierdzać założenia prezentowane w komentarzu porannym. Niedźwiedzie po raz kolejny nie dały szansy bykom sprowadzając kurs do nowego najniższego poziomu 1,2193. Byki w obecnej sytuacji będą najprawdopodobniej bardzo ostrożne i czekać będą na wyraźniejsze sygnały wskazujące na możliwość silniejszego odreagowania. Z punktu widzenia analizy technicznej obszarem do takiego sondowania rynku może być 1,2160 - 1,2170. Nie mniej jednak wydaje się, że ostatnie słowo, co do dalszego kierunku eurodolara należy w dalszym ciągu do zapowiedzianych na dzisiaj i jutro danych makroekonomicznych.

RYNEK KRAJOWY

Importerzy patrząc dzisiaj na zachowania notowań waluty europejskiej do złotego z pewnością zacierali ręce z radości. Kurs tej pary przebił ostatni dołek w rejonie 3,9000 i spadł podczas dzisiejszej sesji do najniższego poziomu od 7 marca bieżącego roku osiągając minimum na poziomie 3,8876. Na parze USD/PLN ze względu na utrzymującego się silnego dolara na świecie kurs spadł jedynie do 3,1800, po czym nastąpił powrót w rejon 3,1900 - 3,2000. Ostatecznie pod koniec polskiej sesji za jednego dolara zapłacić trzeba było 3,1810, a za jedno euro 3,8900. Jak więc widać inwestorów nie opuszcza bardzo optymistyczne nastawienie do przyszłości naszej gospodarki, a co za tym idzie zainteresowanie naszą walutą. Na warszawskim parkiecie już od jakiegoś czasu niepodzielnie tryumfują byki, a główne indeksy zdobywają nowe historyczne szczyty. WIG20 odnotował dzisiaj nowe historyczne maksimum na poziomie 2421, a główny indeks giełdowy WIG 32820.

Na rynku złotego robi się coraz bardziej nerwowo, co szczególnie widać jest przez notowania pary EUR/PLN, gdzie z jednej strony zbliżyliśmy się do historycznych dołków, a z drugiej niesłabnący popyt na złotego jest ciągle obecny. Najbliższa sesja będzie dla naszej waluty bardzo ważna, ponieważ spadki poniżej 3,8800 - 3,8700 oznaczać będą kolejną silną falę umocnienia złotego. Z ostatecznym jednak rozstrzygnięciem trzeba zaczekać do jutrzejszego otwarcia.

Jarosław Klepacki

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama