Rynek oczekiwał, że inflacja CPI wyniesie 0,6 %. Amerykański Departament Pracy podał, że liczba nowych bezrobotnych wzrosła do 398.000 z 327.000 po korekcie tydzień wcześniej. Rynek oczekiwał, że liczba ta wzrośnie do 350.000 z 319.000 przed korektą. Informacje te jak się okazało nie były na tyle negatywne dla dolara, aby wywołać u inwestorów nawet krótkotrwały impuls do wyprzedaży tej waluty. Po publikacjach kurs ponownie przetestował dołek w rejonie figury 1,2200 dając tym samym wyraźny sygnał siły niedźwiedzi. O godzinie 15:30 za jedno euro zapłacić trzeba było 1,2202 dolara. Sytuacja techniczna rynku eurodolara: dzisiejsza sesja zdaje się potwierdzać założenia prezentowane w komentarzu porannym. Niedźwiedzie po raz kolejny nie dały szansy bykom sprowadzając kurs do nowego najniższego poziomu 1,2193. Byki w obecnej sytuacji będą najprawdopodobniej bardzo ostrożne i czekać będą na wyraźniejsze sygnały wskazujące na możliwość silniejszego odreagowania. Z punktu widzenia analizy technicznej obszarem do takiego sondowania rynku może być 1,2160 - 1,2170. Nie mniej jednak wydaje się, że ostatnie słowo, co do dalszego kierunku eurodolara należy w dalszym ciągu do zapowiedzianych na dzisiaj i jutro danych makroekonomicznych.
RYNEK KRAJOWY
Importerzy patrząc dzisiaj na zachowania notowań waluty europejskiej do złotego z pewnością zacierali ręce z radości. Kurs tej pary przebił ostatni dołek w rejonie 3,9000 i spadł podczas dzisiejszej sesji do najniższego poziomu od 7 marca bieżącego roku osiągając minimum na poziomie 3,8876. Na parze USD/PLN ze względu na utrzymującego się silnego dolara na świecie kurs spadł jedynie do 3,1800, po czym nastąpił powrót w rejon 3,1900 - 3,2000. Ostatecznie pod koniec polskiej sesji za jednego dolara zapłacić trzeba było 3,1810, a za jedno euro 3,8900. Jak więc widać inwestorów nie opuszcza bardzo optymistyczne nastawienie do przyszłości naszej gospodarki, a co za tym idzie zainteresowanie naszą walutą. Na warszawskim parkiecie już od jakiegoś czasu niepodzielnie tryumfują byki, a główne indeksy zdobywają nowe historyczne szczyty. WIG20 odnotował dzisiaj nowe historyczne maksimum na poziomie 2421, a główny indeks giełdowy WIG 32820.
Na rynku złotego robi się coraz bardziej nerwowo, co szczególnie widać jest przez notowania pary EUR/PLN, gdzie z jednej strony zbliżyliśmy się do historycznych dołków, a z drugiej niesłabnący popyt na złotego jest ciągle obecny. Najbliższa sesja będzie dla naszej waluty bardzo ważna, ponieważ spadki poniżej 3,8800 - 3,8700 oznaczać będą kolejną silną falę umocnienia złotego. Z ostatecznym jednak rozstrzygnięciem trzeba zaczekać do jutrzejszego otwarcia.
Jarosław Klepacki