Wydaje się, iż słabość euro jest związana w ostatnich dniach głównie z niepokojem co do wyniku wyborów parlamentarnych w Niemczech.
Obecnie najważniejszą krótkoterminową determinantą wpływającą na zachowanie się pary EUR/USD są narastające niepokoje co do wyniku wyborów parlamentarnych w Niemczech. Sondaże wskazują, iż żadna z dominujących sił politycznych nie uzyska wystarczającej przewagi, by samodzielnie stworzyć rząd. Hipotetyczny impas polityczny zdaniem inwestorów nie będzie sprzyjał realizacji programów gospodarczych mających na celu wydobycie Niemiec - a w szerszej perspektywie całej Unii Europejskiej - ze stagnacji gospodarczej.
Kończący się tydzień obfitował w ważne publikacje makroekonomiczne pochodzące ze Stanów Zjednoczonych. Dane na temat sprzedaży detalicznej w lipcu br. miały pozytywną wymowę pomimo jej spadku aż o 2.1%. Wskaźnik ów bez uwzględniania cechującej się dużymi wahaniami sprzedaży samochodów wzrósł bowiem o 1%, znacznie powyżej oczekiwań analityków (0.55). Indeks koniunktury gospodarczej Philadelphia Fed zanotował we wrześniu br. poziom 2.2pkt, zaskakująco niski wobec poprzedniej wartości 17.5pkt., co może być bezpośrednim skutkiem zaburzenia wywołanego przez huragan Katrina. Na polu inflacji dane za sierpień br. nadal nie wskazują na wyraźną presją inflacyjną, w której FED upatruje główne zagrożenie uzasadniające zarazem politykę podwyższania stóp procentowych. Co prawda CPI jak i PPI zanotowały stosunkowo wysokie wartości 0.5% i 0.6%, jednak były one generalnie zgodne z oczekiwaniami. Znacznie ważniejsze wskaźniki wyłączające ceny energii i surowców energetycznych ( a zatem nie uwzględniające przede wszystkim wpływu gwałtownie rosnących cen ropy naftowej) core CPI i core PPI zanotowały analogicznie zmiany o 0.1% i 0.0%. Dane te teoretycznie powinny skłaniać inwestorów do sprzedaży dolara, ponieważ świadczą o braku widocznej presji inflacyjnej zdaniem analityków niezbędnej do kontynuacji polityki podwyższania stóp procentowych przez FED.
Saldo na rachunku handlowym USA w miesiącu lipcu br. zanotowało niższy od oczekiwań deficyt w wysokości 57.9mld$. Godnym uwagi jest fakt, iż eksport w tym okresie wzrósł o 0.4% ustanawiając maksimum historyczne. Zarazem w tym samym okresie zanotowano napływ kapitału do Stanów Zjednoczonych w wysokości 87.4mld$, a zatem znacznie przekraczający wspomniany powyżej deficyt.
Najważniejszym wydarzeniem nadchodzącego tygodnia będzie posiedzenia FED. Powszechnie oczekuje się, iż stopy procentowe po raz kolejny zostaną podwyższone o 25pkt bazowych.