Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.09.2005 09:02

Wczorajszy spadek w Stanach dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif ma szanse ostudzić

nieco gorące głowy naszych byków. Jest całkiem możliwe, że na naszym rynku

pojawi się jakaś korekta, choć nie jest wykluczone, że i tym razem będzie to

jedynie płytki przystanek przez kolejnym wyskokiem cen. Rynek jest

rozgrzany, ale nadal są wątpliwości. Już nie co do tego, jaki jest trend,

Reklama
Reklama

ale co do tego, czy będzie on kontynuowany. Kolejna mocna sesja jest przez

część graczy odbierana jako końcowa i starają się oni zagrać na spadek cen,

który miałby po takiej sesji nastąpić. Na razie spadki się pojawiają, ale

bardzo małe i w porównaniu z ruchami wznoszącymi są niemal niezauważalne.

Wróćmy jednak do sesji zza oceanu. Tam ponownie główny prym wiodła cena ropy

naftowej. Rzut oka na jej wykres nie wymaga większego komentarza ropa.gif

Reklama
Reklama

Dla tych, którzy chcą wiedzieć "dlaczego" ropa skoczyła w górę serwisy

podają strach przez kolejną burzą, która może nawiedzić okolice zatoki

meksykańskiej. Jest to o tyle ważne, że po wizycie Katriny nadal część

rafinerii nie rozpoczęło działalności. Na razie Rita (bo tak została ta

burza nazwana) jest jeszcze tropikalnym sztormem, ale zdaniem synoptyków ma

całkiem spore szanse uformować się w regularny huragan. Z wiadomości ze

Reklama
Reklama

spółek nic poważnego nie można wyłuskać. Zresztą jeśli chodzi o dzisiejszą

sesję to i tak mają one ograniczone znaczenie. Dziś będzie się liczyć tylko

jedno - posiedzenie FOMC.

Ostatnie wydarzenia związane z aurą zasugerowały części inwestorów, że FOMC

może się wstrzymać z podjęciem decyzji o kolejnej podwyżce stóp

Reklama
Reklama

procentowych. Cześć analityków sugeruje iż taka decyzja miałaby pomóc

gospodarce. Tu pozostaje mi tylko zacytować część Weekendowej sprzed

tygodnia: "Jest też duża grupa

ekonomistów, którzy są zdania, że podwyżki będą kontynuowane. Przyznam, że

zaliczam się właśnie do tej drugiej grupy. Wynika to z kilku powodów. Jednym

Reklama
Reklama

z najważniejszych jest fakt, że zmiany w polityce pieniężnej nie mają

natychmiastowego przełożenia na gospodarkę. Tym bardziej jeśli są one

czynione małym krokami. Tym samym, brak obniżki niewiele pomoże dynamice

wzrostu gospodarczego w III kw, bo ten już właściwie się kończy, ale i nie

będzie odczuwalny w IV kw. Paradoksalnie, prognozowana poprawa w przyszłym

Reklama
Reklama

roku może pociągać za sobą pojawienie się poważnych napięć inflacyjnych, na

które Fed musi reagować zdecydowanie. Nie zapominajmy też o rynku

nieruchomości, który nadal jest mocno nadmuchany. Poza tym polityka

pieniężna oddziałuje na całą gospodarkę, tym samym przy podejmowaniu decyzji

należy brać pod uwagę całość kraju, a nie tylko sytuację (niezależnie od jej

charakteru) jednego regionu." Innymi słoty sądzę, że stopy w USA po raz

kolejny zostaną podniesione.

W przyszłym tygodniu czeka nas posiedzenie RPP. Wydaje się, że tym razem

rada powstrzyma się od podjęcia decyzji co do polityki pieniężnej, ale

wczorajsze dane makro trochę zachwiały tym założeniem. Przynajmniej takie

zdanie wygłosili wczoraj przedstawiciele BRE Banku. Ich zdaniem słaba

dynamika produkcji przemysłowej, a zwłaszcza słaba dynamika produkcji

budowlano-montażowej może sygnalizować przedłużające się problemy w

inwestycjami. Przypomnę, że przy mocnym złotych ich wpływ na PKB powinien

być wyższy, gdyż nie można cały czas liczyć na to, że eksport "jakoś nas

wybroni".

Zostawmy jednak te rozważania przynajmniej do weekendowej. W końcu to temat

na przyszły tydzień. W tej chwili liczą się dwa czynniki. Dotkliwy spadek

cen w USA oraz wzrost cen ropy naftowej. Spadek cen akcji za oceanem

powinien ostudzić nieco głowy naszych inwestorów. nawet mimo możliwej siły

spółek paliwowych. One ostatnio i tak zyskały awansem więc teraz

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama