Znaczny wzrost już na otwarciu sprowokował jednak bardzo szybką realizację zysków. W ciągu następnej godziny indeks właściwie jednym ruchem obniżył swoją wartość aż o 3,4% (mierząc od dziennego maksimum). Wszystko to odbywało się przy bardzo aktywnym handlu. Po szybkim spadku przyszedł czas na odbicie, które w okolicach południa doprowadziło WIG20 do psychologicznego poziomu 2500 pkt. Na tym poziomie emocje zdecydowanie opadły, a rynek wszedł w konsolidację, w której wytrwał właściwie do końca sesji. Ze spółek wyraźnie pozytywnie wyróżniał się KGHM (dzięki wzrostowi ceny miedzi). W drugiej części sesji dosyć konsekwentny popyt widać było na TPSA. Obrót na całym rynku zwiększył się o ponad 10%, do poziomu najwyższego od 2 września.

Zmienność w trakcie wczorajszej sesji była najwyższa od początku czteromiesięcznego trendu wzrostowego. Taki skokowy wzrost zmienności świadczy o zwiększającej się nerwowości uczestników rynku i może być jednym z symptomów zmiany średnioterminowej tendencji. Zwłaszcza, że wczorajsze zmiany cen miały miejsce przy bardzo wysokich obrotach (aktywniejszy handel w trakcie spadku rynku). Na wykresie indeksu utworzyła się czarna świeca z dolnym cieniem. Nie składa się ona na żadną typową formację świecową, ale sam jej kształt można odbierać negatywnie. Czarna barwa świecy, po przełamaniu przez indeks historycznego maksimum, może świadczyć o fałszywym wybiciu rynku, po którym zamiast kontynuacji wzrostu, dojdzie do wyraźniejszego spadku. Na najbliższych sesjach możliwa jest jednak jeszcze obrona rynku. Skutecznym wsparciem dla WIG20 na dziś i jutro może okazać się wczorajsze minimum - 2465 pkt. Być może indeks w najbliższych dniach podejmie jeszcze próbę wzrostu powyżej 2500 pkt. Po przebiegu wczorajszych notowań szanse na utrzymanie się powyżej tego poziomu nie wydają się jednak duże. Wskaźniki techniczne w większości przypadku pokazują znaczne wykupienie rynku, część z nich jest już bliska sygnałów sprzedaży (oscylator stochastyczny).