Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 22.09.2005 15:41

Ciężko powiedzieć coś ciekawego o sesji, która faktycznie trwała dwie

godziny. Mowa tu tylko o rynku terminowym, bo indeks dziś szybko zmieniał

się tylko przez nie całe pół godziny. Reszta czasu przeznaczonego na

notowania to konsolidacja i powolne osuwanie się cen. Jednym słowem było

nudno.

Reklama
Reklama

Pozostaje niesmak, ale trzeba się pocieszyć, że trwa hossa i jest wielce

prawdopodobne, że korekta raczej nie będzie trwała tygodniami. Chyba widać

już wyraźnie, że ostatnie trzy dni to nie początek bessy, ale jedynie

korekta wzrostu. Oprócz oporów w spadku wskazują na to dwa inne czynniki.

Pierwszym z nich jest brak oczekiwanej głębszej korekty, która

najprawdopodobniej się pojawi przed wyznaczeniem faktycznego szczytu. Tak

Reklama
Reklama

przynajmniej było dotychczas w przypadku wyznaczania najważniejszych zwrotów

rynku (szczyt z 1994 i 2000 roku). Drugim czynnikiem jest spora ujemna baza.

Myślę, że hossa trwająca ponad 4 lata ma bardzo duże szanse zakończyć się

paniką kupna, a więc ogromnym optymizmem. Teraz tego nie widać więc

pozostaje czekać. Kontrakty9.gif Indeks9.gif Przypominam, że dziś mamy

jeszcze w planie publikację indeksu wskaźników wyprzedzających w USA.

Reklama
Reklama

Przewiduje się, że będzie to -0,3%. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama