Reklama

Złoty systematycznie traci na wartości

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Czwartek na rynku eurodolara był praktycznie lustrzanym odbiciem środowych notowań. Kurs poruszał się z bardzo wąskiej konsolidacji ograniczonej od dołu poziomem 1,2185, a od góry 1,2235. Rynku nie były w stanie poruszyć nawet różniące się od wcześniejszych prognoz informacje makroekonomiczne.

Publikacja: 22.09.2005 15:54

Departament Pracy ogłosił w komunikacie, że liczba nowych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych wzrosła do 432.000 z 424.000 po korekcie tydzień wcześniej. Rynek oczekiwał, że liczba ta wzrośnie do 440.000 z 398.000 przed korektą. W odniesieniu do stanu gospodarki Eurolandu poznaliśmy dzisiaj zamówienia w przemyśle, które wzrosły w lipcu o 1,2 % licząc rok do roku i spadły o 1,6 % miesiąc do miesiąca. W czerwcu wzrost zamówień wyniósł 3,1 % miesiąc do miesiąca i 5,3 % rok do roku. Rynek nie przewidywał wyników. Inwestorzy najwidoczniej są bardzo ostrożni i wolą poczekać na huragan Rita i skutki jakie może wywołać. O godzinie 15:30 za jedno euro zapłacić trzeba było 1,2200 dolara, czyli niewiele mniej niż na dzisiejszym otwarciu.

Patrząc na rynek pod katem analizy technicznej trudno jest zauważyć jakieś istotne zmiany. W związku z tym wcześniejsze założenia pozostają aktualne. Wskaźniki techniczne w dalszym ciągu sugerują jeszcze jedno zejście w dół poprzedzające główny ruch. Targetem pozostaje rejon 1,2130. Zanegowaniem takiego scenariusza byłoby osłabienie dolara i wzrost kursu powyżej 1,2270.

RYNEK KRAJOWY

Niewielki zakres zmienności z presją na słabszego złotego to zasadniczy scenariusz dzisiejszych notowań na krajowym rynku walutowym. Inwestorzy cierpliwie wyczekują na rozstrzygnięcie wyborów parlamentarnych ograniczając w dalszym ciągu swój udział w transakcjach. Na parze EUR/PLN i USD/PLN kurs oscylował przez całą sesję wokół charakterystycznych jeszcze z dnia wczorajszego poziomów: 3,9000 i 3,2000. O godzinie 15:30 za jedno euro zapłacić trzeba było 3,9060, a za jednego dolara 3,2045 złotego. Z technicznego punktu widzenia na obu krosach w dalszym ciągu aktualne są sygnały na silniejsze osłabienie złotego. Z racji zbliżających się wyborów najpierw parlamentarnych, potem prezydenckich i w międzyczasie posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej należy oczekiwać, że do korekty dojść może w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Jarosław Klepacki

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama