Po ostatnich kilku nijakich sesjach w Stanach tracimy powoli zainteresowanie
tamtejszymi wydarzeniami. Zapewne początek dzisiejszej sesji tego nie
zmieni. Tu mamy niewielki wzrost (ok. 0,3%) względem wczorajszego
zamknięcia. Wg serwisów to wynik wczorajszych słów szefa Fed oraz
publikowanych o 14:30 danych. Trzeba na to patrzeć z przymrużeniem oka.