W rezultacie rynek po nieco nerwowych wahaniach w pierwszych kilkudziesięciu minutach handlu, wszedł w konsolidację nieco poniżej 2500 pkt (z lekkim osłabieniem wczesnym popołudniem). Końcówka sesji była bardzo mocna - WIG20 pokonał poranne maksima, a skokowy wzrost w trakcie końcowego fiksingu pozwolił na ustanowienie nowego historycznego maksimum w cenach zamknięcia. Ta mocna końcówka zdecydowanie wyróżniła nasz rynek na tle innych parkietów, w tym również rynków naszego regionu (BUX zakończył umiarkowanym spadkiem, a PX50 symbolicznym wzrostem). W pewnej mierze mogło to mieć związek z window dressing. Obroty były wyraźnie wyższe niż we czwartek, nie odbiegały jednak istotnie od średniej tygodniowej. Z dużych spółek mocne przez całą sesję były Pekao, PKO BP, Bank BPH, Grupa Lotos. W końcu sesji wyraźnie poprawił się KGHM, wzrosty zanotowały też PKN i TPSA.
Na wykresie WIG20 utworzyła się biała świeca. Bez względu na to czy mocna piątkowa sesja to efekt siły rynku czy tylko window dressing, szanse na wzrost po takiej sesji są większe niż na spadek. Tyle, że wzrost ten może okazać się krótkotrwały. Indeks od dwóch tygodni przebywa w strefie maksimów hossy internetowej i potrzeba by dużej determinacji popytu, aby je zdecydowanie pokonać. Możliwe wydaje się naruszenie poziomu szczytu na 2551 pkt, ale aby można było liczyć na kontynuację zwyżki w krótkim terminie potrzebne byłoby wyraźne pokonanie oporu. Przy obecnym, wysokim, wykupieniu rynku może to być trudne. Z drugiej strony mocne zachowanie rynku na ostatnich sesjach zmniejsza ryzyko wystąpienia w najbliższym czasie głębokiej korekty spadkowej. Najbliższym wsparciem dla WIG20 jest przyspieszona linia trendu wzrostowego, przebiegająca dziś na ok. 2490 pkt. Pierwszy ważny opór to 2551 pkt. Wśród wskaźników technicznych istotnych zmian nie ma. Na uwagę zwraca jedynie zachowanie oscylatora stochastycznego, który w piątek anulował wygenerowany przed kilkoma dniami sygnał kupna. To skłania do zachowania ostrożności.