Reklama

"Pozorowane" umocnienie się złotego?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Poniedziałek pomimo teoretycznie ograniczonej zmienności na rynku eurodolara (w Stanach Zjednoczonych rynek obligacji był zamknięty) nie pozwolił nudzić się graczom. Po wręcz błyskawicznym osłabieniu się wartości amerykańskiej waluty pod koniec zeszłego tygodnia (ekstremum wyniosło 1,2203) dzisiaj zobaczyliśmy kontynuację odrobienia strat przez zielonego.

Publikacja: 10.10.2005 15:29

Brak ważniejszych danych makroekonomicznych spowodował, że inwestorzy patrzyli na rynek poprzez pryzmat analizy technicznej. Na zmiany wartości euro do dolara nie miała wpływu opublikowana w godzinach przedpołudniowych informacja o tym, że przewodnicząca CDU Angela Merkel zostanie kanclerzem rządu "wielkiej koalicji", współtworzonej przez chadeków i socjaldemokratów. Rynki miały sporo czasu, aby już znacznie wcześniej przygotować się na takie rozwiązanie kwestii politycznej w Niemczech. Odrabiający starty dolar o godzinie 15:00 względem euro wyceniany był na 1,2065.

Sytuacja techniczna eurodolara: na rynek powróciły niedźwiedzie, a wskazywany wcześniej poziom 1,2150, który jeszcze w piątek był wsparciem dzisiaj odczytany został już jako opór. Nieudany atak na ten charakterystyczny poziom zakończył się niepowodzeniem, co spowodowało rozwinięcie drugiej fali spadkowej. Dzisiejsze minimum wyniosło 1,2061. Najbliższym wsparciem jest rejon 1,2045 -1,2055 i liczyć się trzeba z faktem, że część zwolenników mocniejszego dolara już tam zrealizuje zyski. Docelowo jednak w dalszym ciągu nie można wykluczyć powrotu kursu w rejon 1,1980 - 1,1990. Wskaźniki techniczne wskazują, że dopiero ten obszar wykorzystany może zostać przez byki do bardziej stanowczego odnawiania długich pozycji.

RYNEK KRAJOWY

Jesteśmy po pierwszej turze wyborów prezydenckich. Wyniki nie były zaskoczeniem. Zgodnie z wcześniejszymi prognozami konieczna jest druga tura pomiędzy liderami PO i PiS, ponieważ to oni uzyskali najwięcej głosów, a żaden z nich nie zdobył 50% przewagi. Przedłuża się zatem okres ostatecznego rozstrzygnięcia, które nie tylko przyniesie odpowiedź na pytanie kto zajmie najważniejsze stanowisko w RP, ale również kto stanie na czele polskiego rządu i jaki będzie jego program. Dla polskiego rynku finansowego nie zmieniło się w związku z tym praktycznie nic. Na warszawskim parkiecie i na rynku złotego zmienność jest w dalszym ciągu wyraźnie ograniczona. Inwestorzy w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie kwestii politycznych z niepokojem patrzą na zmniejszającą się przewagę Donalda Tuska nad Lechem Kaczyńskim. Coraz większe i do tego uzasadnione obawy inwestorów budzą zapowiedzi przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości o "restrukturyzacji" finansów publicznych. Rosnąca niepewność ewidentnie sprzyja wstrzymywaniu się z realizowaniem nowych transakcji przez większość graczy. Zeszłotygodniowe spadki na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych pokazały, że zagrożenie rozwinięcia się głębszej korekty jest bardzo realne. Poniedziałkowe umocnienie złotego względem większości walut potwierdza, że gracze giełdowi nie chcą wycofywać się z naszego rynku na trwałe. Najprawdopodobniej myślą o realizacji tylko części zysków i przeczekaniu niekorzystnego okresu. Niewykluczone zatem, że dzisiejsze umocnienie złotego miało charakter "pozorowany" i może zostać bardzo szybko zniesione. Brak korelacji pomiędzy rynkiem walutowym, a zmianami na WGPW zazwyczaj zapowiada większe zmiany. O godzinie 15:00 za jedno euro zapłacić trzeba było 3,8830, a za jednego dolara 3,2180. Minima na tych parach wyniosły odpowiednio: 3,8770 i 3,1940. W stosunku do dzisiejszego otwarcia najniższe poziomy pokazały umocnieniem naszej waluty średnio około 2 grosze.

Z punktu widzenia analizy technicznej na parze EUR/PLN zbliżyliśmy się dzisiaj do dolnego ograniczenia średniookresowego kanału wahań. Rejon 3,8800 - 3,8900 jest dość istotnym wsparciem, dlatego też dalsze spadki wydają się przynajmniej na razie mało prawdopodobne. Na parze USD/PLN zobaczyliśmy podczas dzisiejszej sesji kolejny lokalny dołek. Wskaźniki techniczne wskazują, że widoczne od kilku dni, w tej chwili już ponad 10-groszowe spadki powinny zostać w najbliższym czasie skorygowane. Bardzo duże znacznie dla dalszego kierunku na USD/PLN ma w dalszym ciągu eurodolar. Ważne poziomy techniczne (opory) dla obu par wynoszą odpowiednio: 3,9100 i 3,2200. Jarosław Klepacki

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama