Wczorajszy dzień przyniósł kolejny, nieudany test wsparcia przy cenie 1.19 i kurs EURUSD zwyżkował w wieczornych godzinach handlu w okolice poziomu 1.1980, blisko ważnego oporu. Rynek nie zareagował na publikacje danych makro ze strefy euro. Uwagę zwraca wyższy od oczekiwań i wstępnego odczytu wskaźnik inflacji we wrześniu, który w ujęciu rocznym wzrósł do poziomu 2.6%, a więc najwięcej od stycznia 2002 roku. W przeważającym stopniu za przyśpieszenie inflacji odpowiadają wysokie ceny paliw i energii - indeks bazowy kalkulowany z wyłączeniem powyższych kategorii oraz cen żywności wykazał wzrost na poziomie 1.3% r/r. Biorąc pod uwagę niskie szanse na spadek cen ropy w najbliższym czasie trudno jest liczyć na powrót wskaźnika w okolice celu inflacyjnego ECB na poziomie 2%. Jak na razie nie widać wyraźnych oznak zagrożenia inflacyjnego w długim terminie - wyższe ceny energii i paliw dotychczas nie znalazły przełożenia na wzrosty cen w pozostałych kategoriach produktów.
Z Niemiec napłynęły wczoraj informacje o nastrojach w gospodarce w październiku. Nieznaczny wzrost indeksu ZEW do poziomu 39.4 pkt. wskazuje na poprawę oceny ekonomistów co do dalszych perspektyw gospodarki, wciąż jednak widać echa niedawnych wyborów i wątpliwości co do szans przeprowadzenia niezbędnych reform przez Wielką Koalicję.
Wysokie ceny ropy trapią również gospodarkę amerykańską, gdzie odnotowaliśmy kolejne rekordy inflacji, tym razem liczonej w cenach producentów. Jak poinformował Departament Pracy wskaźnik PPI we wrześniu wzrósł do poziomu 1.9% w ujęciu rocznym, a więc najwyższego od stycznia 1990 roku, natomiast w porównaniu z sierpniem ceny produkcji sprzedanej wzrosły o 0.6%. Indeks bazowy wzrósł również znacznie powyżej oczekiwań do poziomu 0.3% m/m, i jeżeli kolejne dane wykażą taką tendencję to może to oznaczać, iż wzrost cen paliw i energii stwarza szerszą presję na ceny i ryzyko takiego scenariusza zostało zawarte w komunikacie z ostatniego posiedzenia Fed-u. Rynek nie zareagował na dane, co jednak nie powinno dziwić zważywszy, iż oczekiwania na dalsze podwyżki stóp zostały już zdyskontowane przez rynek po publikacji wskaźnika CPI. Do zakupów amerykańskiej waluty nie zachęcała również bliskość ważnego wsparcia przy 1.19.
Do spadków kursu EURUSD przyczynił się natomiast raport o przepływach kapitałowych w sierpniu, który pokazał wciąż duże zainteresowanie amerykańskimi aktywami. Dodatnie saldo na poziomie 91.3 mld USD było wyraźnie wyższe od deficytu jaki wykazał w tamtym okresie bilans handlowy (59 mld USD) i oczekiwań analityków prognozujących figurę na poziomie 65 mld USD. Sporym powodzeniem inwestorów zagranicznych cieszyły się obligacje przedsiębiorstw, dla których przepływy netto wyniosły 40.3 mld USD, natomiast biorąc pod uwagę instrumenty udziałowe nadwyżka wyniosła zaledwie 3.2 mld USD. Po publikacji dany kurs EURUSD przejściowo spadł w okolice poziomu 1.1915, ustanawiając tym samym sesyjne minimum.
W dniu dzisiejszym poznamy dane o produkcji przemysłowej w strefie euro w sierpniu, gdzie oczekuje się dynamiki na poziomie o 0.1% w ujęciu miesięcznym, natomiast ze Stanów Zjednoczonych napłyną informacje o liczbie rozpoczętych inwestycji budowlanych. Dane te nie powinny mieć większego wpływu na rynek, warto natomiast zwrócić uwagę na dzisiejszy raport Fed-u o stanie gospodarki (Beżową Księgę), który poznamy w godzinach wieczornych.