Wzrosty były równie dynamiczne jak spadki. W obu przypadkach bardzo ważną rolę odegrały ustawiane automatycznie zlecenia i pękające stop lossy. Odrobieniu części start przez walutę europejską sprzyjały opublikowane informacje o wartości produkcji przemysłowej w strefie euro, która wzrosła w sierpniu o 0,8 proc. licząc miesiąc do miesiąca, po wzroście w lipcu o 0,1 proc. Licząc rok do roku produkcja w sierpniu w strefie euro wzrosła o 2,6 proc., po wzroście w lipcu o 0,6 proc. Ekstremum w reakcji na dane wykształciło się na poziomie 1,1974. Inwestorzy jeszcze dzisiaj czekają na wiadomości o zmianie zapasów paliw oraz raport o stanie amerykańskiej gospodarki.
O godzinie 15:30 jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym wyceniane było na 1,1945 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: poziom 1,1874 był dzisiaj po raz pierwszy testowany. Dla graczy kierujących się wskazaniami analizy technicznej jest to bardzo ważny sygnał, tym bardziej, że wkrótce potem nastąpiło bardzo dynamiczne wybicie. Nie ulega wątpliwości, że niedźwiedzie podejmą przynajmniej jeszcze jedną próbę ataku na ten dołek. Pytanie, które jest w tej chwili najważniejsze brzmi: z jakiego pułapu nastąpi rozwiniecie kolejnej fali spadkowej? Najbliższym technicznym oporem jest 1,1970 - 1,1980, wsparciem natomiast 1,1930. O bardziej długotrwałym kierunku na eurodolarze zadecyduje dzisiejsze zamknięcie i jutrzejsze otwarcie rynku.
RYNEK KRAJOWY
To był raczej spokojny dzień na naszym krajowym rynku walutowym. Zmienność na większości krosów z udziałem naszej waluty wynikała przede wszystkim ze zmian nastrojów na rynku światowym. Z ważniejszych wydarzeń w Polsce, które jednak nie miały wpływu na wartość złotego odnotować należy fakt, że premier Marek Belka na pierwszym posiedzeniu Sejmu V kadencji złożył dymisję swojego gabinetu. Po południu prezydent Aleksander Kwaśniewski odwołał Radę Ministrów i powierzył jej sprawowanie obowiązków do czasu powołania nowego rządu. Dodatkowo jak podało Ministerstwo Finansów w ogłoszonym komunikacie na dzisiejszej aukcji doszło do sprzedaży obligacji pięcioletnich o wartości 2,1 mld zł. Średnia rentowność wyniosła 4,891 proc., a popyt 7 mld 546 mln zł przewyższając oczekiwania analityków.