Reklama

Dolar rekordowo silny, ale tylko chwilowo

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Środa na rynku eurodolara pokazała jak wielkie znaczenie z punktu widzenia otwierania i zamykania pozycji ma analiza techniczna. Poranny spadek kursu do poziomu 1,1874, czyli dołka z 7 lipca bieżącego roku, a jednocześnie bardzo charakterystycznego poziomu spotkał się z natychmiastową reakcją graczy.

Publikacja: 19.10.2005 16:14

Wzrosty były równie dynamiczne jak spadki. W obu przypadkach bardzo ważną rolę odegrały ustawiane automatycznie zlecenia i pękające stop lossy. Odrobieniu części start przez walutę europejską sprzyjały opublikowane informacje o wartości produkcji przemysłowej w strefie euro, która wzrosła w sierpniu o 0,8 proc. licząc miesiąc do miesiąca, po wzroście w lipcu o 0,1 proc. Licząc rok do roku produkcja w sierpniu w strefie euro wzrosła o 2,6 proc., po wzroście w lipcu o 0,6 proc. Ekstremum w reakcji na dane wykształciło się na poziomie 1,1974. Inwestorzy jeszcze dzisiaj czekają na wiadomości o zmianie zapasów paliw oraz raport o stanie amerykańskiej gospodarki.

O godzinie 15:30 jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym wyceniane było na 1,1945 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: poziom 1,1874 był dzisiaj po raz pierwszy testowany. Dla graczy kierujących się wskazaniami analizy technicznej jest to bardzo ważny sygnał, tym bardziej, że wkrótce potem nastąpiło bardzo dynamiczne wybicie. Nie ulega wątpliwości, że niedźwiedzie podejmą przynajmniej jeszcze jedną próbę ataku na ten dołek. Pytanie, które jest w tej chwili najważniejsze brzmi: z jakiego pułapu nastąpi rozwiniecie kolejnej fali spadkowej? Najbliższym technicznym oporem jest 1,1970 - 1,1980, wsparciem natomiast 1,1930. O bardziej długotrwałym kierunku na eurodolarze zadecyduje dzisiejsze zamknięcie i jutrzejsze otwarcie rynku.

RYNEK KRAJOWY

To był raczej spokojny dzień na naszym krajowym rynku walutowym. Zmienność na większości krosów z udziałem naszej waluty wynikała przede wszystkim ze zmian nastrojów na rynku światowym. Z ważniejszych wydarzeń w Polsce, które jednak nie miały wpływu na wartość złotego odnotować należy fakt, że premier Marek Belka na pierwszym posiedzeniu Sejmu V kadencji złożył dymisję swojego gabinetu. Po południu prezydent Aleksander Kwaśniewski odwołał Radę Ministrów i powierzył jej sprawowanie obowiązków do czasu powołania nowego rządu. Dodatkowo jak podało Ministerstwo Finansów w ogłoszonym komunikacie na dzisiejszej aukcji doszło do sprzedaży obligacji pięcioletnich o wartości 2,1 mld zł. Średnia rentowność wyniosła 4,891 proc., a popyt 7 mld 546 mln zł przewyższając oczekiwania analityków.

Reklama
Reklama

O godzinie 15:30 za jedno euro zapłacić trzeba było 3,8940, a za jednego dolara 3,2610 złotego.

Z związku z niewielką zmiennością podtrzymana w całości zostaje poranna prognoza. Z technicznego punktu widzenia pozostajemy w szerokiej konsolidacji. Pierwszym trwalszym sygnałem powrotu w wyższe rejonu na parze EUR/PLN będzie przejście przez testowany już dzisiaj opór 3,9000. Główną przesłanką wzrostów wartości dolara względem złotego jest rosnąca siła amerykańskiej waluty na rynku światowym. Barierą techniczną dla dalszych wzrostów na USD/PLN jest obecnie testowany już wcześniej poziom 3,3000.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama