Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 28.10.2005 15:40

Dzisiejsze notowania rozpoczęły się fatalnie. Zaczęliśmy wykreśleniem luki

bessy, a co ważniejsze stało się to już pod poziomem lokalnego dołka z

ubiegłego tygodnia. Mogłoby się wydawać, że podaż ma w ręku same atuty.

Słabość w USA oraz nasze problemy polityczne jakby predysponowały do

zajmowania krótkich pozycji. Rynek jednak nie parł w dół. Jeszcze w

Reklama
Reklama

pierwszych minutach popyt doprowadził do zamknięcia wspomnianej luki. Niech

miarą determinacji podaży niech będzie fakt, że minimum sesji zostało

wyznaczonej ledwie 3 pkt pod poziomem otwarcia notowań. Kontrakty9.gif

Indeks9.gif

Jak zwykle w takich wypadkach, gdy strona mająca auty w ręku zaczyna

przegrywać, do kontrofensywy wchodzi strona przeciwna. Bierność podaży w

Reklama
Reklama

najważniejszym dla niej momencie musiała się zemścić. Widać to było wyraźnie

po godzinie 13:00, gdy kursy na terminowym zaczęły się powoli podnosić.

Rynek akcji na to nie odpowiadał, ale też i nie spadał w dół. Potem wszystko

szło już dość szybko. Spora w tym zasługa dobrych danych o dynamice PKB USA

w III kw. 2005 roku.

Kończymy sesję przy szczytach dzisiejszych wahań. Jest to wynik bardzo

Reklama
Reklama

dobry. Tym bardziej, jeśli sobie przypomnimy, w jakich nastrojach

przychodziło nam rozpoczynać notowania. Dla wielu graczy zejście na nowe

minima i szybki powrót nad ich poziom to sygnał słabości podaży i możliwości

wzrostu cen. Dla mnie to tylko potwierdzenie, że okolice konsolidacji z

sierpnia są faktycznie mocnym wsparciem i chyba będzie trzeba trochę

Reklama
Reklama

poczekać, aż ono padnie. Nie boimy się więc polityki? A czym może nas

jeszcze zaskoczyć? Od trzech dni tkwimy w impasie. Czy może być jeszcze

gorzej? Wydaje się perspektywa rządu mniejszościowego jest już w cenach, a

nie przypuszczam, by PiS otwarcie powołał nową koalicję. Innymi słowy, na

tym polu chyba może być już tylko lepiej. Przypomnę, że jeszcze przed 16:00

Reklama
Reklama

poznamy zrewidowana wartość wskaźnika nastrojów konsumentów. Prognozuje się,

że wyniesie on 76 pkt. Jego wartość musiałaby być naprawdę o wiele niższa od

prognoz, by zniwelować radość po lepszych od oczekiwań danych o dynamice

PKB. KJ

15:48

Reklama
Reklama

Wskaźnik nastrojów konsumentów miał wg prognoz wynieść 76 pkt, a faktyczna jego wartość to...74,2 pkt

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama