Słabe zamknięcie w USA przełożyło się na spadek WIG20 już na otwarciu sesji. W pierwszych minutach minima zostały nieco pogłębione, ale presja ze strony podaży nie była znacząca i rynek szybko przeszedł do konsolidacji. Trwała ona aż cztery godziny, a handel w jej trakcie był mało aktywny. Oferty, tak po stronie kupna jak i sprzedaży, również były niewielkie. Notowania ożywiły się dopiero na dwie godziny przed końcem sesji. Lepsze dane dotyczące amerykańskiego PKB za trzeci kwartał stały się impulsem do poprawy notowań na zachodzie, co skrupulatnie wykorzystali inwestorzy na naszym rynku do wykreowania mocnego odbicia. Nie było z tym problemów, bo podaż do końca sesji nie była aktywna. Obroty na całym rynku były niskie - najniższe od blisko trzech tygodni. Z większych spółek przez całą sesję pozytywnie wyróżniały się Prokom, Softbank i Świecie, a negatywnie PKO BP. W drugiej części sesji bardzo mocno odbiły TPSA i PKN. Bardzo dobre piątkowe zachowanie rynków akcji w USA, będzie na naszym rynku tonowane tworzeniem rządu mniejszościowego PIS.
Sytuacja techniczna rynku nie zmieniła się istotnie. WIG20 w początkowej fazie sesji nieznacznie naruszył poziom ubiegłotygodniowego dołka notowań. Spadek poniżej tego poziomu nie zaktywizował jednak podaży i nie doprowadził do kolejnej fali wyprzedaży. Dzięki temu nawet przy niewielkim wzroście aktywności po stronie popytu w drugiej części sesji mogło dojść do wyraźnego odreagowania. Na wykresie WIG20 utworzyła się wysoka biała świeca a indeks zakrył niewielką lukę bessy z czwartku. Nie są to szczególnie optymistyczne sygnały, ale z pewnością zmniejszają ryzyko istotnego pogorszenia notowań w krótkim terminie. Aby można było liczyć na wzrosty na kolejnych sesjach potrzebny byłby zdecydowany wzrost wartości obrotów. A tego w piątek brakowało. W takiej sytuacji może się okazać, że na najbliższych sesjach rynek będzie podlegał dosyć nerwowym czy też przypadkowym ruchom, nie oddali się jednak znacząco od 2300 pkt. W przypadku wskaźników technicznych żadnych istotnych sygnałów nie ma, co również przemawia za tym, że w najbliższym czasie wyraźnej tendencji na rynku nie będzie.