Reklama

Czy wkrótce zobaczymy kolejną falę spadków na eurodolarze?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Godziny sesji azjatyckiej potwierdziły prezentowaną we wczorajszym komentarzu popołudniowym przytłaczającą przewagę podaży nad popytem na rynku eurodolara. Niedźwiedzie bez większych problemów poradziły sobie z technicznym `wsparciem w rejonie 1,1760, a minimum wykształciło się na poziomie 1,1710.

Publikacja: 08.11.2005 08:36

Statystyka pokazuje, że ostatnio euro było tak tanie w stosunku do waluty amerykańskiej 10 listopada 2003 roku. Widoczna od jakiegoś czasu korelacja rynku dolara i ropy naftowej bez wątpienia sprzyja zwolennikom silnego zielonego. Cena ropy spadła w poniedziałek na NYMEX w pobliże 15-tygodniowego minimum. Kurs baryłki amerykańskiej ropy z grudniowych kontraktów spadł w poniedziałek o 1,11 USD i wynosił na zamknięciu sesji 59,47 USD. W trakcie sesji kosztowała ona nawet 58,60 USD, co jest najniższą ceną od 21 lipca. Powodem jest wzrost podaży surowca w związku z przywróceniem funkcjonowania instalacji wydobywczych i przesyłowych w rejonie Zatoki Meksykańskiej. Swoje zrobił także cieplejszy niż zwykle początek sezonu grzewczego. O godzinie 09:30 za jedno euro zapłacić trzeba było 1,1718 dolara.

Wtorek pozbawiony jest ważniejszych publikacji o charakterze makroekonomicznym, co powinno sprzyjać bardziej technicznym zachowaniom wśród inwestorów. Wiele przemawia za tym, że tym razem wskazania techniczne będą wsparciem dla ostatnio bardzo mocno osłabionych byków. Próba sondowania rynku poprzez otwieranie długich pozycji może nastąpić w okolicach figury 1,1700. Widoczny na rynku eurodolara trend spadkowy pokazał w ciągu ostatnich trzech dni ogromną siłę, dlatego wszelkie transakcje celujące w słabszego dolara obarczone są znacznie wyższym niż normalnie ryzykiem. Najbliższy opór znajduje się w rejonie 1,1750. Przejście przez ten poziom będzie w stanie otworzyć drogę do 1,1800.

RYNEK KRAJOWY

Godziny sesji nocnej na krajowym rynku walutowym nie przyniosły znaczących zmian, co wskazuje, że zagraniczni inwestorzy nie kontynuowali widocznego w poniedziałek wychodzenia z naszej waluty. O godzinie 9:00 jedno euro wyceniane było 4,0240, a jeden dolar na 3,4290 złotego. Na rynku złotego w dalszym ciągu utrzymuje się nerwowość i nie należy oczekiwać, aby sytuacja uległa zmianie przed 10 listopada, czyli datą na kiedy zapowiedziane zostało głosowanie nad votum zaufania dla rządu. Ewidentnym sygnałem świadczącym o słabej kondycji naszej waluty jest fakt, że euro względem złotego utrzymuje się na najwyższych poziomach od początku września, a tymczasem na świecie jest ono najtańsze względem dolara od dwóch lat.

Na wtorek nie zapowiedziano ważniejszych danych makroekonomicznych, a sytuacja polityczna najprawdopodobniej pozostanie bez zmian. Z związku z tym istnieje więc realna szansa na bardziej odczuwalne uspokojenie nastrojów i przynajmniej częściowe odrobienie strat przez złotego.

Reklama
Reklama

Sytuacja techniczna na rynku złotego z uwagi na zmiany dokonujące się głównie pod wpływem nastrojów politycznych nie odgrywa takiego znaczenia jakie jest zwykle przypisywane układom wskaźników. Na parze EUR/PLN kluczowy jest ostatni, wczorajszy szczyt: 4,0400. Jego przełamanie otworzy drogę do dalszego osłabienia złotego. Najbliższym technicznym oporem jest poziom 4,0600. Analizując ruchy na parze USD/PLN nie można zapomnieć o tym, co dzieje się na rynku eurodolara. Zmniejszenie zaufania do złotego i gwałtowne umocnienie dolara na świecie to dwa zasadnicze powody widocznych wzrostów notowań waluty amerykańskiej do złotego. Najbliższy kluczowy poziom znajduje się w rejonie 3,4500 - 3,4550 i to najprawdopodobniej on będzie rozstrzygał o dalszym kierunku.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama