Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 17.11.2005 14:50

Po raz kolejny okazało się, że przy tak dużym udziale zagranicznych

inwestorów, każda zmiana sytuacji na amerykańskim rynku długu (czytaj -

miernik premii za ryzyko inwestowania na rynkach wschodzących) ma kluczowe

znaczenia dla GPW. Przez ponad 2 tygodnie nic nie było w stanie wyrwać nas z

marazmu, a wystarczyła tylko jedna sesji zakupów amerykańskich obligacji

Reklama
Reklama

(mocny spadek rentowności), by zagraniczne fundusze przychylniej spojrzały

na GPW, tym bardziej, że wzrost cen surowców zachęcał do zakupów spółek

surowcowych. Te jak wiadomo odgrywają na naszym rynku kluczową rolę. To był

impuls, ale dzieła zniszczenia niedźwiedzi dokonała technika. Wybicie na

dużych obrotach (teraz już 758 mln) z długiej konsolidacji natychmiast

wybiło inwestorom z głowy posiadanie krótkich pozycji. Jeszcze we wtorek

Reklama
Reklama

baza dochodziła do -60 pkt. po to tylko, by w ciągu zaledwie 2 sesji

stopnieć do wartości jednocyfrowych. Tak samo jak na rynku obligacji

przesadny pesymizm okazał się błędny (Hulbert Bond Newsletter Sentiment

Index), tak raz jeszcze "większość" na rynku kontraktów nie miała racji. Ta

radykalna zmiana nastrojów pozwoliła w końcu zrealizować minimalny zasięg

wzrostu wynikający z formacji podwójnego dna zarówno na kontraktach, jak i

Reklama
Reklama

na indeksie. Niedźwiedzie zmusił też do ucieczki zasięg wzrostu wyznaczony

choćby tylko przez rozpiętość ostatniej konsolidacji, czy też patrząc nieco

szerzej na rynek - wizja formacji flagi, choć akurat temu ja jestem nieco

mniej przychylny, bo dwutygodniowy horyzont był trochę za długi jak na

wzrost z końcówki października. Nie ma jednak wątpliwości, że rynek będzie

Reklama
Reklama

na najbliższych sesjach pod kontrolą popytu. Przekonuje też o tym styl

dzisiejszego wzrostu. Zawsze powtarzam, że siłę GPW zawsze najlepiej

pokazywała głębokość korekt, a nie tylko sama skala wzrostu. Dzisiaj w obu

tych kwestiach rynek pokazał ogromną siłę. Korekty były bardzo krótkie i

bardzo szybko kończyły się nowymi szczytami w większości przypadków przy

Reklama
Reklama

wyraźnym wzroście aktywności. Teraz przed bykami zapewne chwila uspokojenia

na koniec tygodnia (jutro dane o produkcji przemysłowej), a po weekendzie

trzeba wypatrywać próby atakowania szczytów z przełomu września i

października. W listopadzie nie oczekiwałbym ich trwałego pokonania. Jutro z

rana uwaga na przymusowe zamykanie krótkich pozycji (nie uzupełnione

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama