Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień ma prawo okazać się dość istotny w krótkim terminie na parze eurodolara. Doszło tu bowiem do osłabienia amerykańskiej waluty na tyle dużego, że kurs zdołał wybić się nad górne ograniczenie około 2-tygodniowego kanału spadkowego.

Publikacja: 18.11.2005 07:36

Problem jednak w tym, że niewiele wyżej wzrost został zatrzymany i obecnie ceny ponownie zeszło w stronę ograniczenia formacji. Wiele zatem zależy od zachowania się kursu w ciągu najbliższych godzin. Definitywne cofnięcie w zakres formacji świadczyłoby o pułapce wybicia, a tym samym do kontrofensywy winni przystąpić kupujący amerykańską walutę. W takim układzie jedynie kwestią czasu byłoby po raz kolejny zbliżenie się do zakresu ostatnich minimów przy 1.1650. Z drugiej strony, jeśli z obecnych poziomów (1.1725) udałoby się popytowi odbić, to można by mówić jedynie o utworzeniu ruchu powrotnego po wybiciu, a tym samym sygnał sprzedaży dolara w krótkim terminie zyskałby jedynie na wiarygodności. Minimalnym zasięgiem wzrostu byłyby wówczas okolice 1.1830, gdzie znajduje się podstawa formacji kanału.

USD/JPY

Dość dobrze trzyma się również amerykańska waluta względem jena japońskiego. Tutaj ceny nie dotknęły nawet najbliższego wsparcia, czyli zeszłotygodniowego, poniedziałkowego wierzchołka, nad którym znaleźliśmy się na początku obecnego tygodnia. Znajduje się on przy cenie 118.37, podczas gdy korekcyjne osłabienie dolara zatrzymało się w rejonie 118.50. Obecnie zatem liczyć należałoby się z kontynuacją marszu w górę, a zatem w kierunku obecnych maksimów, które wyznaczone są jak na razie przy cenie 119.56. Ich przełamanie kazałoby się spodziewać dalszego wzrostu przynajmniej do 120.25, czyli 161,8% wysokości korekty, z jaką od środy mamy do czynienia. Krótkoterminowych impulsów, co do dalszego kierunku, można się doszukiwać ze strony losów wspomnianego kanału spadkowego na eurodolarze, a dokładniej czy przeważy wariant załamania formacji i ceny cofną się w jej obręb, czy może aktualne osłabienie jest jedynie ruchem powrotnym.

EUR/JPY

Bardzo technicznie zachowuje się obecnie eurojen. Po niedawnym wyznaczeniu formacji podwójnego dna rynek zatrzymał się w rejonie 139.80, czyli 61,8% zniesieniu ostatniego spadku. Z tych okolic doszło do pojawienia się dość dynamicznej korekty, jednakże jak widać, popyt nie daje za wygraną i ostatnie godziny przyniosły ponowną aprecjację euro, która pozwoliła skierować ceny w stronę środowych maksimów przy 139.80. Można zakładać, że przełamanie tego poziomu otworzy tu drogę do okolic wierzchołka z początku listopada, z którego spadek został zapoczątkowany, czyli 141.15. W razie kolejnego osłabienia, wsparcia spodziewałbym się przy cenie 138.50. Jego przełamanie sugerowałoby ponowny test okolic ostatnich minimów przy 137.50, gdzie przypomnę znajduje się górne ograniczenie długoterminowego kanału spadkowego, do którego wykonany został w zeszłym tygodniu ruch powrotny.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Przewaga posiadaczy dolara widoczna jest również na funcie względem amerykańskiej waluty. Po środowej, dość dynamicznej fali spadkowej kurs wpadł w jednodniową stabilizację. Co jednak istotne, odbywała się ona głównie w rejonie minimów całego ruchu, a takie sytuacje często przekładają się na pogłębienie dołków. Najbliższym wsparciem są okolice 1.7150 i zejście niżej kazałoby się spodziewać pogłębienia spadku w stronę przynajmniej 1.7020, czyli 261,8% wysokości ostatniej fali korekcyjnej. Obecnie ceny spadły pod jej 161,8% wysokość, która jest aktualnym, krótkoterminowym oporem (1.7210). Nieco poważniejszych oporów doszukiwałbym się również w strefie 1.7300/25. Jak na razie, nie pojawiły się zatem żadne, poważniejsze sygnały, mogące świadczyć o wyczerpywaniu się potencjału spadkowego na tej parze.

USD/CHF

Nieco nerwowo zrobiło się za to na dolarze względem franka szwajcarskiego. Po udanym wyjściu nad szczyt z kwietnia 2004r. przy 1.3230 ceny wróciły ponownie pod opór. Spadek jednak zdołał się zatrzymać w rejonie najbliższego wsparcia, czyli 1.3150. Odbicie z tego poziomu sugeruje ponowną próbę wybicia na nowe szczyty. Istotne będzie teraz zachowanie się we wspomnianym rejoJeśli rynek znów tutaj osłabnie i dolar zacznie tracić na wartości, to liczyć należałoby się z utworzeniem prawego ramienia kilkudniowej formacji RGR z linią szyi w rejonie 1.3150/60. Zejście pod ten poziom winno się wówczas przełożyć na kontynuację spadku w stronę 1.3000/40. Sytuacja rozstrzygnęłaby się w przypadku wybicia cen na nowe maksima (1.3285), co z kolei powinno wciągnąć do gry na wzrost wartości dolara nieco szersze grono inwestorów. Przypomnę, że pod względem wagi poziom 1.3230 jest mniej więcej analogiczny, jak 1.19 na eurodolarze. Można zatem zakładać, że w rozstrzygnięciu kierunku wybicia poza zakres 1.3150 - 1.3285 pomocne będzie zachowanie się eurodolara w najbliższych godzinach i to stamtąd w dużej mierze dopatrywałbym się dalszych impulsów krótkoterminowych na pozostałych parach dolarowych.

Po dość dużej ilości publikacji makroekonomicznych w ostatnich dniach, końcówka tygodnia będzie pod tym względem zdecydowanie spokojniejsza. Jeśli chodzi o dane ze Stanów Zjednoczonych, to nie zaplanowano na dziś żadnych publikacji. Otrzymaliśmy już dziś dane na temat inflacji PPI w Niemczech za październik i wyniosła ona 0,7% przy prognozach 0,2% (m/m). O 8.45 zapoznamy się z PKB w III kwartale we Francji. Oczekiwania mówią o wzroście o 0,7% q/q. Po południu o 16.00 opublikowane zostaną jeszcze dane z rynku krajowego, a będą to wskaźniki cen produkcji sprzedanej przemysłu i budowlano-montażowej (prog. -0,4%), jak również dynamika produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej (prog. 5,8%). Dzisiejsze publikacje nie mają oczywiście zbyt dużej wagi, zatem nie należy oczekiwać jakiegoś większego wpływu z ich strony na rynek walutowy.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama