Szybko pojawiła się więc chęć realizacji zysków i rynek nieco się cofnął. Nie był to jednak ruch znaczący, bo nie sprzyjały mu wzrosty na rynkach zagranicznych. Rynek wkrótce wszedł w konsolidację, która trwała niemal do końca sesji. Handel w tej fazie sesji był mało aktywny, jak to często ma miejsce przed weekendem. Końcówka sesji przyniosła trochę emocji - WIG20 dość dynamicznym ruchem spadł poniżej 2500 pkt, ale w ostatnich minutach notowań powrócił powyżej tego poziomu. W rezultacie sesja zakończyła się symboliczną zmianą indeksu. Obroty były niższe od czwartkowych, choć zbliżone do średnich z ostatnich tygodni. Z dużych spółek słabiej zachowywały się te, które dzień wcześniej były liderami wzrostów: PKN Orlen (cena ropy w czwartek spadła na nowe czteromiesięczne minimum), KGHM, TPSA. Ponownie słabo zachowywało się PKO BP, co prawdopodobnie ma związek ze zbliżającym się terminem debiutu akcji "premiowych". Dosyć mocne były TVN, Pekao (dzień wcześniej było najsłabsze spośród spółek wchodzących w skład WIG20) oraz Agora.
Piątkowe zachowanie rynku potwierdziło skuteczność wybicia z dwutygodniowej konsolidacji. WIG20 utrzymał się przy 2500 pkt i powyżej obszaru wcześniejszej konsolidacji. Osłabienie jakie wystąpiło w końcówce sesji można traktować w kategoriach ruchu powrotnego do pokonanego we czwartek oporu. Na wykresie indeksu utworzyła się czarna świeca, ale było to raczej efektem wysokiego otwarcia, niż faktycznej przewagi strony podażowej. W przypadku większości wskaźników nie doszło do zmian - zachowanie średnioterminowych (MACD, Trix) przemawia za kontynuacją wzrostów w najbliższych tygodniach. Ważnym oporem dla WIG20 jest historyczny szczyt na 2573 pkt. Pierwsze wsparcie dla indeksu na dzisiejszą sesję to piątkowe minimum - 2492 pkt. Pierwsze opory to 2530 - 2534 pkt (piątkowe maksimum i górne ograniczenie luki bessy z 5 października). Bliskość istotnych wsparć i oporów może przesądzić o tym, że sesja nie będzie szczególnie ciekawa - relatywnie niska zmienność połączoną z co najwyżej umiarkowanie aktywnym handlem.