O godzinie 09:30 jedno euro wyceniane było na 1,1785 dolara. Wszystko więc wskazuje na to, że obecny tydzień zdominowany przez ważne informacje o charakterze statystyczno-ekonomicznym przyniesie jeszcze sporo zmian. Środa to przede wszystkim informacje zza oceanu i Eurolandu. Jako pierwsze opublikowane zostaną te dotyczącego gospodarki europejskiej. Z punktu widzenia ewentualnych zmian wartości euro najważniejsze będą indeks nastroju konsumentów, inflacja oraz indeks nastroju w biznesie. Ze Stanów Zjednoczonych opinia publiczna zapozna się między innymi z indeksem Chicago PMI, tygodniową zmianą zapasów paliw oraz raportem o stanie amerykańskiej gospodarki zwanym potocznie Beżową Księgą. Przy tak dużej dawce nowych danych trudno jest mówić o preferencjach inwestorów, czy też możliwości zmiany sentymentu.
Sytuacja techniczna: ponownie wróciliśmy do średniookresowej przewagi byków nad niedźwiedziami, czego nie zbitym dowodem jest ostatni szczyt na poziomie figury 1,1900. O silne zwolenników słabego dolara świadczy dynamika i skala ostatniej fali wzrostowej. Patrząc na aktualny układ wskaźników i mając w pamięci wagę zapowiedzianych na dzisiaj danych makro trudno jest jednoznacznie wskazać kierunek. Nie mniej jednak umocnienie się dolara względem euro i ponowny test wsparcia w rejonie 1,1700 - 1,1710 wydaje się możliwy. Nie wykluczając rozwinięcia kolejnej fali wzrostowej i ataku na figurę 1,1900 dość oczywiste wydaje się, że poziomy te wykorzystane zostaną do silnego odnawiania długich pozycji. Nie należy jednak zapominać o pierwszym wsparciu, które usytuowane jest w rejonie 1,1770 - jego skuteczna obrona zanegować może test okolic figury 1,1700.
RYNEK KRAJOWY
Pomimo sporych opóźnień, które mogły w pewien sposób zaniepokoić inwestorów zainteresowanych polskim rynkiem opublikowany wczoraj przez GUS wzrost PKB w III kwartale okazał się optymistyczny. Zgodnie z ogłoszonym komunikatem Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł w III kwartale 2005 roku o 3,7 proc. po wzroście o 2,8 proc. w II kwartale 2005 roku i 2,1 proc. w I kwartale 2005 roku. Nakłady brutto na środki trwałe w III kwartale 2005 r. wzrosły o 5,7 proc. wobec wzrostu o 3,8 proc. w II kwartale 2005 r. i 1,2 proc. w I kwartale. Ekonomiści spodziewali się, że wzrost gospodarczy w analizowanym okresie wyniósł 3,4 proc., a dynamika inwestycji 5,2 proc. Szacunki oscylowały odpowiednio w przedziałach 3,1-3,7 proc. i 2,8-6,5 proc. Znamy zatem już połowę zapowiedzianych na ten tydzień ważnych informacji. Drugą część stanowi dzisiejsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Jest dość mało prawdopodobne, aby w obecnej sytuacji polityczno-ekonomicznej to szacowne gremium zdecydowało się na zmianę poziomu obowiązujących stóp procentowych. Nie mniej jednak tak jak pisałem już wcześniej brak ostatecznego potwierdzenia w postaci opublikowanego komunikatu wprowadzać na rynek będzie element oczekiwania i niepewności, a to nie powinno sprzyjać umacnianiu się złotego. Na parze EUR/PLN poruszamy się jeszcze poniżej ważnego miejsca charakterystycznego 3,9000. Wyjście powyżej tego poziomu uprawdopodobni wzrost kursu do pierwszego technicznego oporu znajdującego się na 3,9120. Notowania USD/PLN pozostają w dalszym ciągu silnie skorelowane z tym, co dzieje się na rynku eurodolara. Możliwa kolejna fala osłabienia waluty amerykańskiej stać się może bezpośrednią przyczyną spadków poniżej bariery silnego wsparcia 3,2700.
Jarosław Klepacki