Dzisiejszą sesję można uznać co najmniej za dziwną. Starły się dwie poważne
siły i wynik tej potyczki nie jest wcale przesądzony. Z jednej strony mamy
poranną lukę hossy oraz nowe rekordy na rynku terminowym, a z drugiej
zamknięcie wspomnianej luki i brak rekordów na rynku kasowym. Zauważmy, że
maksimum z 4 października nie zostało pokonane. Kolejne elementy skutecznie