Na tym poziomie rynek wszedł w godzinną konsolidację. Bardzo słabo zachowywał się jednak rynek węgierski i stopniowo zaczęło się to przekładać na nasz parkiet. Przed południem rynek wybił się dołem z konsolidacji i rozpoczęła się nieco wyraźniejsza fala spadkowa. Poranne minima na WIG20 zostały przełamane, ale nieco poniżej ich poziomu, rynek wszedł w kolejną konsolidację, która utrzymała się niemal do końca sesji. Ostatnie dwadzieścia minut notowań znowu było nieco słabsze, jednak w trakcie końcowego fiksingu duże zlecenia kupna spowodowały podciągnięcie indeksu aż o 0,5%. Handel był umiarkowanie aktywny - obroty zbliżone do poniedziałkowych. Słabo zachowywał się wczoraj sektor bankowy - z Pekao i PKO BP na czele. W drugiej części sesji kiepsko wyglądał też KGHM. Dużym wahaniom w trakcie sesji podlegał PKN - na początku był bardzo mocny, potem wyraźnie się osłabił. Pod koniec sesji wyraźnie wzmocniła się TPSA, przy relatywnie dużym wolumenie.

Sesja niewiele zmieniła w obrazie rynku. Wczorajsze zachowanie rynku świadczy, że wszedł on w fazę korekty wcześniejszego wzrostu. Na wykresie WIG20 utworzyła się druga z rzędu czarna świeca, potwierdzająca lekką przewagę podaży. Spadek w przypadku WIG20 został wczoraj wyhamowany na poziomie pierwszego istotnego wsparcia - 2530 pkt. Z tego poziomu doszło w trakcie końcowego fiksingu do mocnego odbicia. Być może i dzisiaj 2530 pkt będzie silnym wsparciem dla indeksu, z którego w dalszej części sesji może dojść do odbicia. Sesja może mieć zdecydowanie bardziej spokojny przebieg od wczorajszej. Pierwszym oporem dla indeksu będzie połowa wysokości wczorajszego korpusu - 2560 pkt. Układ wskaźników technicznych nieco się pogorszył - sygnały sprzedaży wystąpiły już na RSI, oscylatorze stochastycznym i MACD (Tema). To przemawia za pogłębieniem spadków na kolejnych sesjach.