Pokonana została tym samym ważna bariera 254-255 EUR/HUF i tak jak pisałem kilka dni temu są szanse dojścia do poziomu 260. Rynek zaczyna się obawiać, że śladem agencji Fitch, która kilka dni temu obniżyła rating dla Węgier pójdą kolejne, Moody's i S&P. Dzisiaj rano za jedno kurs EUR/HUF oscylował w okolicach 256.
Na naszej scenie politycznej mamy na razie względny spokój. Po tym jak posłowie zadecydowali o odesłaniu projektu budżetu do dalszych prac w komisjach sejmowych sprawa ta na jakiś czas może przycichnąć. Należy jednak być przygotowanym na to, że poszczególne ugrupowania polityczne będą próbować "medialnie" rozgrywać własną "grę o budżet". Wczoraj Andrzej Lepper przyznał, że deficyt mógłby być wyższy i jest jeszcze sporo czasu, aby to uwzględnić. Z drugiej strony dodał, że źle by się stało, jeżeli kwestia poparcia dla budżetu miałaby być wyznacznikiem dla wcześniejszych wyborów parlamentarnych.
Dzisiaj rynek poza kwestią węgierską będzie zwracać uwagę na ranna wypowiedź Haliny Wasilewskiej-Trenkner z Rady Polityki Pieniężnej. Przyznała ona, że rząd wzywając do obniżek stóp procentowych ignoruje zagrożenia, które mogą się pojawić w perspektywie kilku kwartałów. Dodała, że przyszłoroczny budżet może być trudny, gdyż są zagrożenia po stronie dochodów, a po stronie wydatków jest on napięty.
Technika pokazuje, że dzisiejsze ranne poziomy 3,87-3,88 mogą jeszcze być ponownie przetestowane. W przypadku USD/PLN można liczyć na testowanie okolic 3,2930-3,30. Wsparciami są odpowiednio 3,85 za euro i 3,2570 na dolarze. Niemniej jednak warto nastawić się na to, że przyszły tydzień może nam przynieść powrót do mocnego złotego.
Rynek międzynarodowy: